HUGO BOSS - krawiec nazistów

"Naziści byli źli, ale dobrze się ubierali" - głosi tytuł popularnej strony internetowej. Za szycie mundurów dla SS, SA oraz Hitlerjugend odpowiadał sam Hugo Ferdinand Boss. Współpraca słynnej firmy odzieżowej z nazistami trwała czternaście lat i na zawsze rzuciła się cieniem na niemiecką markę.

Urodzony w 1885 r. Hugo Ferdinand Boss założył swą pierwszą szwalnię w 1924 r. Firma upadła po kilku latach, ale odrodziła się w 1930 r. Według najczęściej powtarzanych opinii, Boss zwietrzył interes w zapewnianiu uniformów dla szybko rozwijających się organizacji paramilitarnych NSDAP. Sam wstąpił do partii w 1931 r.

Walter Heck ogląda projekty mundurów.
Wyświetl galerię [1/2]

Walter Heck ogląda projekty mundurów.

Już w kolejnym roku otrzymał pierwsze duże regularne zamówienie od Schutzstaffel (SS) na uszycie mundurów autorstwa Karla Diebitscha i Walteara Hecka. Wbrew często rozpowszechnianym plotkom to nie BOSS był ich projektantem. W 1940 roku portfolio firmy wzbogaciło się o realizacje dla Wehrmachtu i Hitlerjugend.

W czasie wojny w zakładach przedsiębiorstwa pracowali robotnicy przymusowi, głównie kobiety, 140 osób z Polski i 40 z Francji. Warunki życia w specjalnie dla nich zbudowanych obozie były bardzo złe i poprawiły się dopiero wraz ze zbliżaniem się do zakładu alianckich oddziałów. 

Hugo Ferdinand Boss stanął po wojnie przed trybunałem denazyfikacyjnym i otrzymał zakaz prowadzenia działalności gospodarczej oraz grzywnę w wysokości 100.000 marek. Zmarł wkrótce potem, 9 sierpnia 1948 roku w wyniku powikłań po ropnym zapaleniu zęba. Spadkobiercą został zięć Bossa, Eugen Holy.

Po wojnie i pod nowym kierownictwem firma skupiła się na produkcji garniturów. W latach 60. była już powszechnie znana w Europie, a jej współpraca z nazistami została zapomniana. Jednak wraz ze stopniowym zdobywaniem coraz większych udziałów na światowym rynku mody ciemna przeszłość wyciągana była przez kolejnych dziennikarzy. 

W latach 80. miało miejsce upublicznienie firmy na frankfurckiej giełdzie, po czym duży pakiet udziałów przejął japoński inwestor Akira Akagi. Po jego uwięzieniu w związku ze skandalem finansowym pakiet odkupił jeden z dostawców materiałów dla Bossa, włoska firma Marzotto. Transakcja ta została ironicznie skomentowana przez Financial Times jako "transakcja między państwami Osi".

Dzisiaj Hugo Boss nie odżegnuje się od swojej wojennej przeszłości uczestnicząc w akcjach finansowania odszkodowań dla ofiar III Rzeszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Historii / HUGO BOSS - krawiec nazistów