Hurtownie danych integrują informacje

Marcin Złoch
opublikowano: 2002-03-20 00:00

Hurtownie danych są systemami umożliwiającymi połączenie firmowych danych zgromadzonych z różnych aplikacji i w różnych formatach. Ujednolicone dane są podstawą do tworzenia raportów obejmujących wszystkie struktury przedsiębiorstwa.

Firmy tworzą i gromadzą duże ilości danych. Po przekroczeniu pewnego poziomu, a także przy złym zarządzaniu informacjami, powstają trudności związane z korzystaniem z danych. Trudne staje się przeszukiwanie i wyławianie istotnych informacji. Geneza powstania hurtowni danych łączy się z próbami okiełznania chaosu informacyjnego w przedsiębiorstwach.

— Często przy próbie uzyskania przekrojowego raportu okazuje się, że trudno połapać się w danych. W firmie wykorzystuje się bowiem różne formaty gromadzenia informacji, w różnych bazach dane są odmiennie kodowane, często pola w tabelach nazwane są enigmatycznie, bez zachowania standardów. Poza tym przeważnie system finansowo-księgowy i produkcyjny generuje informacje w nieprzystawalnych formatach — mówi Andrzej Biesiekirski, dyrektor działu hurtowni danych w firmie Hogart.

Problemy te można wyeliminować poprzez budowę hurtowni danych. Jest to specjalnie zaprojektowana architektura informatyczna, umożliwiająca analizowanie danych zebranych z wszystkich systemów komputerowych, wykorzystywanych w przedsiębiorstwie.

— Hurtownia łączy i pozwala wykorzystywać zintegrowane i przetransformowane dane uzyskane z różnych systemów. Daje szybkie odpowiedzi na zapytania. Znam przypadek, że firma tworzyła skomplikowane raporty analityczne na systemie transakcyjnym, a czas ich wykonania wynosił od kilku do nawet kilkudziesięciu godzin — mówi Mariusz Olszewski, dyrektor ds. konsultacji Sybase Polska.

Hurtownie mogą być tworzone w firmach, które posiadają system informatyczny funkcjonujący od jakiegoś czasu, więc mających zgromadzony odpowiednio obszerny zasób informacji. Aplikacjami, które generują w firmach dane mogące stać się podstawą do analiz, przeważnie są zintegrowane systemy wspomagające zarządzanie. Wiele firm dochodzi do wniosku, że raporty uzyskiwane dzięki tym aplikacjom są niewystarczające i decyduje się na wdrożenie hurtowni danych.

— Żadna z firm bezpośrednio po wdrożeniu systemu ERP nie decyduje się na wprowadzenie hurtowni. Przeważnie mija około 6 miesięcy. Przez ten czas wymagania użytkowników systemu się zmieniają. I nie chodzi o to, że system został źle wdrożony, ale rynek, szczególnie w warunkach nie najlepszej koniunktury, stawia coraz to inne wymagania i wymusza zastosowanie innego rodzaju narzędzi — twierdzi Andrzej Biesiekirski.

Często jednym z modułów zintegrowanych systemów klasy ERP jest aplikacja umożliwiająca przeprowadzanie analiz. Jednak z racji nieobsługiwania wszystkich krytycznych sektorów przedsiębiorstwa moduł systemu ERP nie może zastąpić zintegrowanej hurtowni danych.

— Jeżeli system ERP jest w firmie jedynym narzędziem informatycznym, to jego moduł analityczny można uznać za kompletną hurtownię danych. Jednak są to rzadkie sytuacje. Na przykład dla operatora telekomunikacyjnego najważniejszy jest system billingowy. Działa u niego także SAP i system obsługi reklamacji. Nasza hurtownia łączy system bilingowy, obsługi reklamacji i ERP. W firmie powstaje spójny system analityczny — mówi Dariusz Janeczko, dyrektor handlowy pionu systemów informatycznych firmy Matrix.pl.