Hurtownie i apteki dostały po łapach

  • Alina Treptow
21-07-2014, 00:00

Inspekcja farmaceutyczna wypowiedziała wojnę nielegalnemu eksportowi leków. Zamknięto ponad 100 hurtowi i aptek. Niektóre z nich prowadziły podwójną księgowość

Firmy farmaceutyczne alarmują, że nawet co trzeci farmaceutyk przeznaczony na polski rynek trafia za granicę. Znaczna część w sposób nielegalny, dlatego Główny Inspektor Farmaceutyczny (GIF) zaangażował do pracy policję, prokuraturę, urzędy kontroli skarbowej, a nawet samorządowców. Zdaniem Zofii Ulz, głównego inspektora farmaceutycznego, ta zakrojona na szeroką skalę akcja przynosi pierwsze efekty.

ZMIANA PRIORYTETÓW: Od kilku lat obserwuję duże zmiany na rynku farmaceutycznym — jest coraz więcej działań na pograniczu lub wręcz niezgodnych z prawem. Rola inspekcji farmaceutycznej zaczyna się zmieniać. Coraz więcej zadań jest związanych nie tyle z poprawą jakości dystrybucji, ile z wykrywaniem oszustw — mówi Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny. [FOT. TR]
Zobacz więcej

ZMIANA PRIORYTETÓW: Od kilku lat obserwuję duże zmiany na rynku farmaceutycznym — jest coraz więcej działań na pograniczu lub wręcz niezgodnych z prawem. Rola inspekcji farmaceutycznej zaczyna się zmieniać. Coraz więcej zadań jest związanych nie tyle z poprawą jakości dystrybucji, ile z wykrywaniem oszustw — mówi Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny. [FOT. TR]

— Od wykrycia procederu przeprowadziliśmy ponad 4 tys. kontroli hurtowni i aptek. Blisko co dziesiąta brała udział w nielegalnym procederze. Od 2009 r. [proceder nasilił się w 2012 r. — red.] inspekcja odebrała zezwolenia 42 hurtowniom, w przypadku kolejnych 10 toczą się postępowania. Ukarane zostały również apteki — inspektorzy wojewódzcy cofnęli zezwolenia około 70 podmiotom, ponad 400 nakazali dostosować się do obowiązujących przepisów — wylicza Zofia Ulz. Na celowniku urzędu znalazł się odwrócony łańcuch dystrybucji leków. To sytuacja, w której apteki, zamiast pacjentom,sprzedawały leki hurtowni. Ta zaś wysyłała je za granicę. Zdaniem Zofii Ulz, GIF jest coraz bardziej skuteczny w wykrywaniu przestępstw.

— Początkowo mieliśmy problemy z udowodnieniem, że poszczególne placówki biorą w tym udział. Co więcej, policja i prokuratura często umarzała sprawy ze względu na niską szkodliwość czynu. Przekonaliśmy jednak pracowników obu instytucji, że brak reakcji może doprowadzić nawet do śmierci polskich pacjentów, którzy mają obecnie bardzo duże problemy z zakupem niektórych leków.

Przełom nastąpił również po rozpoczęciu współpracy z urzędami skarbowymi. Zauważyliśmy, że apteki biorące udział w procederze prowadziły podwójną księgowość — jedną, niepełną dla GIF, drugą — dla urzędów skarbowych. Transakcje, których nie widzieliśmy, dotyczyły najczęściej nielegalnego eksportu — przypomina Zofia Ulz. Zdaniem inspektora, zwiększa się wykrywalność i… pomysłowość przedsiębiorców.

— Są przypadki, gdy powołuje się hurtownie do przeprowadzenia tylko jednej transakcji. Apteki też powstają jak grzyby po deszczu. Zamykamy jedną, ale ten sam przedsiębiorca otwiera na jej miejsce kolejną. Samorząd aptekarski mógłby np. cofnąć prawo wykonywania zawodu. Sęk w tym, że tylko aptekarzom, a oni często są tylko pracownikami, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę z procederu — tłumaczy Zofia Ulz.

Zdaniem GIF, część problemów rozwiązałyby przepisy wprowadzające listę negatywną. Znalazłyby się na niej leki, których eksport byłby kontrolowany — hurtownie musiałyby otrzymać zgodę GIF na wywóz farmaceutyków. Prace nad nowym prawem trwają. Zdaniem przedstawicieli GIF, zbawienny wpływ również może mieć informatyzacja. Monitoring recept pokazałby rzeczywiste zapotrzebowanie danej placówki na konkretny lek.

OKIEM APTEKARZY

Rozdmuchany problem

PAWEŁ KLIMCZAK

prezes Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek

Nielegalny wywóz leków jest rozdmuchanym problemem — dotyczy przecież niewielkiej liczby farmaceutyków. Łatwo jest też mu zaradzić — wystarczy wprowadzić długo zapowiadaną listę leków, których wywóz podlega restrykcjom, czyli wymaga zgody inspekcji farmaceutycznej. Dodam też, że eksport leków nie jest niczym nielegalnym — UE zachęca do niego.

OKIEM EKSPERTA

Naturalna selekcja

KRZYSZTOF JEŻOWSKI

Pharmed Consulting

Znaczna część aptek bierze udział w nielegalnym procederze, ponieważ jest to dla nich ostatnia deska ratunku. Ustawa refundacyjna, zmniejszając ceny i marże, doprowadziła wiele aptek na skraj bankructwa. Próbują się ratować eksportem.Uważam jednak, że znaczna część z nich powinna zakończyć działalność. Taka naturalna selekcja jest potrzebna z kilku powodów. Jest ich za dużo, znaczna część z nich jest źle zaopatrzona i kiepsko zarządzana, na czym tracą również pacjenci.

OKIEM PRODUCENTÓW

Nietknięte źródło problemów

PAWEŁ SZTWIERTNIA

dyrektor Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma

Wywóz leków jest ciągle bardzo dużym problemem firm farmaceutycznych. W niektórych przypadkach nawet co trzeci przeznaczony na polski rynek wyjeżdża za granicę. Czekamy na zmiany legislacyjne, które pozwolą rozwiązać problem masowego eksportu farmaceutyków, a tym samym ich zaburzonej dostępności w Polsce. Obecnie firmy farmaceutyczne mają ograniczone możliwości kontrolowania, gdzie trafiają ich produkty. Próbują wprowadzać „interwencyjne” modele sprzedaży leków — bezpośrednio do aptek. Jednak te rozwiązania nie usuwają źródła problemu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Medycyna / Hurtownie i apteki dostały po łapach