Huta Katowice ma ofertę dla banków wierzycieli
Dziś resorty skarbu i gospodarki oraz Huta Katowice przedstawią konsorcjum banków, które trzy lata temu pożyczyły jej 400 mln zł, propozycje dotyczące spłaty tych zobowiązań. Niewykluczone, że nadal będzie lansowany pomysł wykupu kredytu, na przykład przez TF Silesia, albo odroczenie terminu spłaty do końca roku.
Resorty skarbu, gospodarki i Huta Katowice mają przedstawić bankom kredytodawcom huty propozycje spłaty zaciągniętych w 1998 roku zobowiązań. Z 400 mln zł kredytu do spłaty pozostało jeszcze około 290 mln zł. Warto przypomnieć, że BPH, który przewodzi bankowemu konsorcjum, zagroził windykacją, jeśli do wczoraj strona rządowo-hutnicza nie przedstawi propozycji rozwiązania problemu bądź też nie przystanie na warunki finansowych wierzycieli.
Nieoficjalnie wiadomo, że ministerstwa i huta zapewniły banki, że dziś przedstawią propozycje, a Jarosław Zwoliński, rzecznik prasowy Huty Katowice, zapewniał, że konta stalowej firmy nie zostały zajęte.
Wiele wskazuje na to, że znaczących „nowości” w hutniczo-rządowych propozycjach spodziewać się nie należy. Mówi się o planach wykupienia kredytu (na przykład przez Towarzystwo Finansowe Silesia), z dyskontem sięgającym 100 mln zł, a to oznacza, że banki odzyskałyby tylko 190 mln zł. Nieoficjalnie mówi się, że finansowi wierzyciele proponowali 20-proc. dyskonto, a otrzymaliby wówczas około 230 mln zł.
Najbardziej realne wydaje się wykupienie kredytu.
— Po warunkiem, że rzeczywiście uda się przekonać finansowych wierzycieli, że Silesia jest w stanie wyłożyć pieniądze na stół. To jednak może oznaczać konieczność dokapitalizowania towarzystwa przez Skarb Państwa — podkreśla jeden z anonimowych informatorów.
Kolejna propozycja Huty Katowice to odroczenie terminu spłaty długu do końca roku i wykupienie go obligacjami, które ma wyemitować Agencja Rozwoju Przemysłu. Problem jednak w tym, że banki czekać nie chcą.