W przyszłym tygodniu ukaże się ogłoszenie w sprawie sprzedaży Huty Łabędy. Na oferty skarb państwa poczeka miesiąc.
Huta Łabędy, najstarsza śląska huta, której korzenie sięgają XIX wieku, w tym miesiącu ma zostać wystawiona na publiczny przetarg. Doradcą prywatyzacyjnym ministerstwa skarbu przy sprzedaży spółki jest PKF Consult.
— Sprzedaż huty inwestorowi nastąpi w ciągu pięciu miesięcy — mówi Joanna Schmid, wiceminister skarbu.
Z naszych informacji wynika, że w przyszłym tygodniu ma się ukazać w prasie ogłoszenie o otwartym przetargu na sprzedaż huty. Inwestorzy będą mieli miesiąc na składanie ofert. Wśród potencjalnych zainteresowanych przejęciem jest Złomrex, kontrolowany przez Przemysława Sztuczkowskiego. Kto ostatecznie znajdzie się na krótkiej liście, może okazać się w sierpniu.
— Inwestorzy interesują się hutą, ale do czasu wskazania krótkiej listy inwestorów nie możemy udostępniać informacji — wyjaśnia Zenon Górniak, prezes huty.
Jego zdaniem, najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie pozyskanie inwestora branżowego. Huta realizuje program inwestycyjny oraz modernizuje zakład, ale potrzebuje pieniędzy, np. na budowę nowej walcowni.
— Zaplanowaliśmy zainwestowanie w ciągu czterech lat 60 mln zł. Plan realizujemy od ubiegłego roku — dodaje prezes Górniak.
Zdaniem ekspertów, o przejęcie kontroli nad hutą może stoczyć się zacięta walka. Jest ona bowiem producentem m.in. obudów dla kopalni węgla kamiennego, a górnictwo planuje duże inwestycje.
— Liczymy, że koniunktura w górnictwie i potrzeby inwestycyjne kopalni wpłyną na nasz portfel zamówień — dodaje prezes huty.
Huta Łabędy ma 40 proc. udziałów w tym rynku, 60 proc. należy do koncernu ArcelorMittal, oddziału w Dąbrowie Górniczej.
Zainteresowanie inwestorów pobudzają też dobre wyniki finansowe huty. W 2007 r. przychody wyniosły 390 mln zł, a zysk — 41 mln zł.
— W tym roku przychody przekroczą 400 mln zł — informuje Zenon Górniak.
20 mln zł Tyle ma wynieść zysk netto zatrudniającej 470 osób huty w 2008 r.