Hutnicy pokonali kryzys

W lipcu produkcja stali była najwyższa od 2008 r. Klienci kupują, obawiając się wzrostu cen, polscy producenci odzyskują rynek

Polscy producenci stali notują coraz lepsze wyniki, bo klienci ustawiają się w kolejce po wyroby hutnicze. Z analizy Spotdata.pl wynika, że w lipcu w Polsce wyprodukowano 940 tys. ton stali. Ostatnio tak dobre dane zanotowano w pierwszej połowie 2008 r., ale w drugiej — z powodu kryzysu nastąpił spadek do nieco ponad 400 tys. ton miesięcznie.

— Spodziewaliśmy się w lipcu letniego zastoju, a tymczasem popyt znacząco się zwiększył. Uważamy, że przyczyną były działania spekulacyjne — klienci, obawiając się wzrostu cen w najbliższych miesiącach, kupowali na zapas — mówi Krzysztof Zoła, dyrektor finansowy Cognor Holding.

Cenowy rajd

Ceny stali rosną już od wielu miesięcy, co przekłada się na spory wzrost sprzedaży w giełdowej grupie. Skonsolidowane przychody Cognor Holding w pierwszym półroczu 2017 wyniosły 834 mln zł (+15 proc. r/r), zysk EBITDA 73,3 mln zł (+55 proc. r/r.). Rekordowy był zysk operacyjny, który sięgnął 53,7 mln zł, czyli o 84 proc. więcej niż rok wcześniej.

— Mamy za sobą bardzo udane półrocze i dobry drugi kwartał tego roku. Na wyniki pomiędzy kwietniem a czerwcem wpłynęły głównie korzystnie kształtujące się dla nas ceny złomu (+170 zł/t), kęsów (+422 zł/t) oraz produktów gotowych (+357 zł/t).

W związku z atrakcyjnymi cenami kęsów zwiększyliśmy ich produkcję o 53,6 proc., ograniczając wytwarzanie mniej rentownego asortymentu — twierdzi Krzysztof Zoła.

Przypomina, że ceny i popyt na stal rosły już nawet w 2016 r. i to mimo wyhamowania inwestycji infrastrukturalnych. Zdaniem Krzysztofa Zoły wzrost zapotrzebowania na wyroby stalowe wynika z nałożonych przez Komisję Europejską postępowań ochronnych na towary z Chin, Rosji i Białorusi, co pozwoliło ograniczyć dumpingowy import. Dyrektor finansowy Cognoru uważa, że dzięki ochronie europejskiego rynku krajowi producenci mogą liczyć na stabilny popyt przynajmniej przez najbliższych kilka lat. Szacuje też, że na świecie produkcja stali będzie rosła o 1-2 proc. rocznie.

— Drugim ważnym czynnikiem wpływającym na lepsze wyniki i wyższą sprzedaż są wprowadzone przez rząd przepisy, dzięki którym wyeliminowano z rynku karuzele podatkowe — mówi Krzysztof Zoła. Kilka lat temu wprowadzono tzw. odwrócony VAT na wyroby stalowe, dzięki czemu oszuści nie mogą już go wyłudzać.

Odbijanie rynku

Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH), podaje, że w pierwszym półroczu produkcja stali sięgnęła 5,1 mln ton i jeśli w drugim trend się utrzyma, rzeczywiście wrócimy do poziomu dostaw sprzed kryzysu. Wynik z pierwszych 6 miesięcy oznacza wzrost o 23 proc. w stosunku do tego samego okresu 2016 r. Stefan Dzienniak przypomina jednak, że wówczas wyłączony był jeden z wielkich pieców w krakowskiej hucie, co zaniżyło ubiegłoroczne dane produkcyjne. W tym roku natomiast polskie zakłady dostarczają coraz więcej wyrobów hutniczych zarówno na polski, jak i na zagraniczne rynki. Eksport w pierwszym półroczu wyniósł 2,9 mln ton, to o 8 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

— Za granicę trafiają głównie wyroby długie, bo w tym segmencie polscy producenci mają dobrze rozwinięte zdolności produkcyjne, a cła ochronne na produkty dostawców spoza Unii Europejskiej ułatwiły polskim firmom wyjście za granicę — mówi Stefan Dzienniak. Powodzeniem cieszą się nie tylko pręty budowlane, ale także szyny, których połowa trafia za granicę. Stefan Dzienniak informuje, że sam niemiecki koncern kolejowy Deutsche Bahn kupuje w Polsce rocznie około 100 tys. ton szyn. W niedawno opublikowanym raporcie ArcelorMittal Poland (AMP) Uwe Günter, dyrektor sprzedaży Deutsche Bahn, chwalił sobie współpracę z polskim dostawcą. Za granicę trafiają głównie tzw. długie szyny, produkowane na zbudowanej kilka lat temu linii w zakładach AMP w Dąbrowie Górniczej. Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego (UTK), ma nadzieję, że coraz częściej będą też stosowane na polskich torach.

— Ze statystyk UTK wynika, że największą grupę zdarzeń poprzedzających wypadki w Polsce stanowią pęknięcia szyn (93 proc. w 2015 r.). Stosowanie długich szyn przyczynia się do zmniejszenia tego niekorzystnego zjawiska, ponieważ zmniejsza to ryzyko powstania uszkodzeń występujących w miejscach łączenia szyn krótkich — stwierdził Ignacy Góra. Z danych HIPH wynika, że w Polsce produkcja wyrobów długich wzrosła o 1,6 proc. w pierwszym półroczu 2017. Znacznie lepsza koniunktura jest na rynku blach. Stefan Dzienniak podaje, że w pierwszym półroczu produkcja wyrobów płaskich zwiększyła się o 20,5 proc., a blach ocynkowanych nawet o 41 proc.

— W traktacie akcesyjnym zobowiązaliśmy się, że nie będziemy zwiększać produkcji w tym segmencie towarów — mówi Stefan Dzienniak.

Polskie Huty Stali, przejęte w ubiegłej dekadzie przez ArcelorMittal, otrzymały także pomoc publiczną, co wymusiło ograniczenie zdolności produkcyjnych.

— W efekcie nasze moce wytwórcze wyrobów płaskich spadły do 3 mln ton rocznie, a zapotrzebowanie rynku sięga 7 mln ton rocznie — szacuje Stefan Dzienniak. Przypomina, że ze zobowiązań wobec Komisji Europejskiej wywiązaliśmy się już w 2010 r., ale wówczas trwał kryzys, więc producenci nie chcieli inwestować. Niedawno jednak m.in. w Krakowie zmodernizowano część surowcową, rozbudowano walcownię i zainwestowano w rozwój ocynkowania blach.

— W poprzednich latach nawet 80 proc. zapotrzebowania na wyroby ocynkowane zaspokajali importerzy. Teraz natomiast, dzięki inwestycjom w modernizację i nowe linie, polscy dostawcy odzyskują rynek wyrobów płaskich — podkreśla Stefan Dzienniak.

Beneficjenci stalowej hossy

Dobra koniunktura na rynku stali nie tylko w Polsce, ale także na świecie zwiększa zapotrzebowanie i ceny złomu. Porta złom. info.pl podaje, że jego cena sięga 349 USD/t i jest najwyższa w historii. Na wzroście zużycia stali zyskują także firmy transportowe. W I półroczu 2017 PKP Cargo przewiozło o 19 proc. więcej rud i metali niż przed rokiem. Na podstawie danych HIPH spółka szacuje, że w tym roku produkcja stali surowej w Polsce wzrośnie o 5-6 proc., a zużycie wyrobów o 2-3 proc. Nadal będą one transportowane koleją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Górnictwo / Hutnicy pokonali kryzys