Huty mają się lepiej po I kwartale
NEGATYWNE CZYNNIKI: Zdaniem Tadeusza Torza, prezesa Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, opóźnienia w restrukturyzacji osłabiają konkurencyjność zakładów stalowej branży. fot. B. Skrzyński
Wyniki hutnictwa żelaza i stali, osiągnięte w pierwszym kwartale, napawają optymizmem. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku produkcja stali surowej wzrosła o 36 proc.
Zdaniem ekspertów Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, na początku roku na stalowym rynku zagościła koniunktura.
— Obserwujemy zwiększenie produkcji i zużycia stali zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i w Polsce — mówi Romuald Talarek, wiceprezes HIPH.
Lepiej z produkcją
Według wstępnych danych HIPH, która monitoruje sytuację na polskim rynku, huty wyprodukowały w pierwszym kwartale tego roku 2,6 mln ton stali.
— Jeśli ta dynamika utrzyma się, huty mogą wytworzyć do końca tego roku około10 mln ton stali — uważa Romuald Talarek.
Stopniowo wzrastają też przychody hut. W styczniu wyniosły one nieco ponad 1 mld zł. W analogicznym okresie ubiegłego roku przekroczyły 745 mln zł.
Nie tak różowo
Zdaniem wiceprezesa HIPH, polski sektor hutniczy może jednak tylko częściowo skorzystać z nadchodzącej koniunktury.
— Obawiamy się, że zwiększone zapotrzebowanie na stal na krajowym rynku zostanie pokryte wyrobami z importu. Powodem jest nie zakończony proces restrukturyzacji naszych hut. Na jego dokończenie trzeba jeszcze 2 mld USD (8 mld zł) — wyjaśnia Romuald Talarek.
W ubiegłym roku sytuacja ekonomiczna krajowych hut zdecydowanie się pogorszyła. Tylko pięć firm zanotowało dodatni wynik finansowy. Strata netto branży wynosiła 1,24 mld zł. W 1999 r. wyprodukowano 8,8 mln, a rok wcześniej — około 9,9 mln ton stali.