Na koniec roku produkcja stali w Polsce sięgnie zaledwie 9 mln ton, czyli o blisko 1,5 mln ton mniej niż w 2000 r. — prognozuje Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa. Rosną natomiast krótkoterminowe zobowiązania hut, które w grudniu mogą sięgnąć nawet 8 mld zł. Tylko w trzecim kwartale zwiększyły się o 150-200 mln zł.
Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa prognozuje, że w 2001 roku huty wyprodukują około 9 mln ton stali, czyli o 1,5 mln ton mniej niż w 2000 roku. Zmniejszenie wielkości produkcji negatywnie odbije się również na wielkości produkcji wyrobów przetworzonych.
Spadek produkcji był widoczny już w pierwszym i drugim kwartale. Po dziewięciu miesiącach polskie huty nadal jako jedyne w Europie Środkowo-Wschodniej, zanotowały wysokie spadki produkcji.
— Produkcja stali surowej spadła, w porównaniu z analogicznym okresem 2000 roku, o 16,1 proc., wyrobów walcowanych na gorąco o 16 proc., a rur o 8,7 proc. — szacuje Romuald Talarek, prezes HIPH.
Zdaniem szefa izby, przyczyny to m.in. zwiększenie konkurencyjnych wobec krajowych dostaw z importu czy wreszcie pogorszenie ogólnogospodarczej koniunktury.
— Produkcja sprzedana przemysłu po trzech kwartałach wyniosła 0,6 proc. Wzrost wynika ze względnie dobrej sytuacji w I kwartale (wzrost o 4,1 proc.), ale w drugim i trzecim zanotowano już spadek, odpowiednio o 0,9 proc. i 1,2 proc. Wskaźnik koniunktury w przemyśle sięgnął minus 14 proc. — podkreśla prezes Talarek.
Na sytuację w produkcji wpływ ma również kondycja największej spółki sektora — Huty Katowice.
— Z powodu październikowego uszkodzenia linii ciągłego odlewania stali prognozujemy zmniejszenie produkcji w listopadzie, a przede wszystkim ograniczymy wytwarzanie półwyrobów. W grudniu wszystko wróci jednak do normy. Mimo mniejszej produkcji nie będzie znacznego spadku przychodów ze sprzedaży, bo obserwujemy wzrost cen na nasze wyroby — mówi Stefan Dzienniak, członek rady nadzorczej HK.
Romuald Talarek uważa również, że wyhamowanie przez huty inwestycji przyniesie niewielki spadek długoterminowych zobowiązań, które sięgnęły na koniec 2000 roku 1,3 mld zł. Rosną natomiast zobowiązania krótkoterminowe, co oznacza, że stalowe firmy bieżącą działalność finansują długiem. Zgodnie z przyjętym przez Radę Ministrów programem sektorowym, na koniec grudnia 2000 roku zobowiązania krótkoterminowe wyniosły 7 mld zł.
— Prognozujemy, że na koniec tego roku sięgną 8 mld zł. Już na koniec września, w porównaniu z półroczem 2001, zwiększyły się o 150-200 mln zł — szacuje prezes HIPH.
Nie ma jeszcze ostatecznych danych i prognoz dotyczących wyniku netto. Po półroczu huty straciły 674 mln zł. Prezes Talarek jest jednak pewien, że obecny spadek produkcji i prognoza zwiększenia o 1 mld zł krótkoterminowych długów znacznie zwiększą straty sektora.
Ewenementem wśród stalowych firm jest Huta Sendzimira. Jej zobowiązania wynoszą 1,38 mld zł.
— Od czerwca 1999 roku zmniejszyły się o ponad 150 mln zł, a oszczędności na redukcji zatrudnienia sięgają 100 mln zł rocznie. Mimo to nie obroniliśmy się przed kryzysem. Negatywnie odbił się na HTS spadek cen stali na światowych rynkach oraz ograniczenie zamówień przez odbiorców, choćby z powodu słabej koniunktury w motoryzacji — podkreśla Piotr Janeczek.
Na razie nie wiadomo, jaki będzie wynik netto HTS po dziewięciu miesiącach tego roku. Pewne jest, że znacznie przekroczy 103 mln zł straty, zanotowanej w połowie roku. Dla porównania: po trzech kwartałach 2000 roku firma osiągnęła nieco ponad 103 mln zł zysku netto.