Hydrobudowa może się ułożyć

  • Emil Górecki
12-06-2012, 00:00

Sąd pozwolił zarządowi dogadać się z wierzycielami. Na decyzję o Aprivii i PBG jeszcze trzeba zaczekać

Poznański sąd rejonowy przychylił się do zeszłotygodniowego wniosku zarządu Hydrobudowy Polska (HBP) i ogłosił upadłość spółki z możliwością zawarcia układu.

— To początek procesu upadłościowego. Po wstępnej analizie dokumentów sędziowie zdecydowali, że ogłoszenie upadłości będzie najbardziej korzystnym wariantem. Utrzymano zarząd własny, wyznaczeni zostali nadzorca oraz sędzia komisarz. Teraz wierzyciele mają trzy miesiące na zgłoszenie roszczeń — mówi Joanna Ciesielska- Borowiec, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Poznaniu.

We wniosku o ogłoszenie upadłości zarząd HBP podał informację, że zalega z 18 tys. płatności na łączną kwotę 1,23 mld zł. HBP zaproponowała układ w dwóch wariantach. Pierwszy zakłada spłatę 100 proc. wierzytelności wobec podmiotów, którym spółka jest winna do 10 tys. zł, 80 proc. — dla wierzytelności od 10 tys. zł do 1 mln zł oraz 44 proc. dla największych. W drugim wariancie wierzyciele, którym HBP jest winna ponad 1 mln zł, mogliby dodatkowo zamienić dług na kapitał spółki po cenie 1 zł za akcję do wartości 5 proc. zadłużenia.

Wczoraj PBG poinformował o obniżeniu długoterminowego ratingu przez agencje Standard & Poor’s oraz Moody’s z poziomu SD (selective default) do D (default). Zdaniem Moody’s, istnieje duże ryzyko nieuzyskania zgody wierzycieli na zaproponowane przez PBG warunki restrukturyzacji zadłużenia, co może zmusić spółkę do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej.

— W rozgrywce między wierzycielami i spółką tym razem PBG zyskał punkt — czasowe zawieszenie egzekwowalności długów Hydrobudowy. Główne problemy, czyli zadłużenie i brak kapitału obrotowego, pozostają nierozwiązane. Zaproponowane przez zarząd warunki układu są dla wierzycieli trudne do przyjęcia, wątpliwe, by tak łatwo odpuścili spółce długi. Możemy domniemywać, że sąd uznał, iż mieliby nikłe szanse na odzyskanie nawet części swoich wierzytelności — mówi Piotr Nawrocki z Wood Company.

Strach, który opanował inwestorów po wniosku szefów HBP o ogłoszenie upadłości, zaowocował 4 czerwca prawie 40-procentowym spadkiem ceny akcji. Po wczorajszej decyzji sądu kurs wzrósł o 20 proc. Sędziowie zajmują się jeszcze dokumentami złożonymi przez siostrzaną dla HBP Aprivię (spółka musi uzupełnić dokumenty)oraz ich wspólnego właściciela — PBG (tu dokumentacja jest najbardziej obszerna i wymaga dłuższej analizy). Wszystkie trzy firmy chcą ogłoszenia upadłości z możliwością zawarcia układu. Decyzja sądu powinna być ogłoszona za kilka dni. Bezpośrednią przyczyną były przedłużające się rozmowy z bankami o finansowaniu pomostowym. Wskaźnik długu netto do EBITDA w PBG na koniec pierwszego kwartału wyniósł 6,75. Kwartał wcześniej było to 3,99. Kredyt pomostowy, na który budowlana grupa czeka od kilku miesięcy, miałby zapewnić jej finansowanie do czasu zdobycia pieniędzy z planowanej emisji obligacji zamiennych na akcje oraz uzyskania refinansowania na zakup Rafako. Pierwsze pieniądze z emisji, w której znaczną rolę ma odegrać Jerzy Wiśniewski, główny właściciel budowlanej grupy, mają trafić do spółki na koniec czerwca. Cały program emisji jest wart 1,2 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Hydrobudowa może się ułożyć