Hydrobudowa na A2

Paweł Mazur
opublikowano: 28-02-2001, 00:00

Hydrobudowa na A2

Gdańskie przedsiębiorstwo ma powołać z NCC Polska spółkę drogową

Gdańska Hydrobudowa wraz ze szwedzkim koncernem NCC ma być odpowiedzialna za budowę i modernizację mostów i wiaduktów na pierwszym realizowanym odcinku A2. Wartość prac oceniana jest na ponad 370 mln zł. W marcu NCC powinien ogłosić wezwanie do sprzedaży akcji gdańskiej spółki.

Wiele wskazuje na to, że gdańska Hydrobudowa stanie się ważnym ogniwem w realizacji projektu autostradowego, do którego przymierza się szwedzki koncern NCC. Między firmami zawiązane zostało już konsorcjum w celu realizacji obiektów inżynieryjnych autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Konina. Oprócz NCC w projekt zaangażowany jest austriacki koncern budowlany Strabag.

Ogólna wartość robót na autostradzie wielkopolskiej (około 150 km) wynosi 745 mln EUR (2,8 mld zł).

— Wspólnie z NCC Polska powołamy na przełomie kwietnia i maja spółkę, która zajmować się będzie projektem A2. Szwedzki koncern będzie w 65 proc. odpowiadał za sfinansowanie projektu i partycypował w zyskach, zaś Hydrobudowa — w 35 proc. — mówi Wiesław Ochnik, prezes zarządu Hydrobudowy Gdańsk.

Na ten rok spółka ma zagwarantowany zakres robót (przy realizacji pierwszego odcinka A2) na kwotę 4 mln EUR (15 mln zł). Gdańska firma będzie odpowiedzialna wspólnie z NCC Polska za budowę i modernizację — realizowanych w ciągu czterech najbliższych lat — 34 mostów i wiaduktów oraz 31 tego typu obiektów przewidzianych do remontu. Wartość tych prac oceniana jest na około 100 mln EUR (375 mln zł).

Wezwanie niebawem

Szwedzi od wielu miesięcy przymierzali się do kapitałowego wejścia do Hydrobudowy. Ostatnio NCC otrzymała zgodę na objęcie 75 proc. akcji gdańskiej spółki. Oznacza to, że NFI Jupiter jest przypuszczalnie gotowy sprzedać szwedzkiemu inwestorowi swój pakiet (po ostatniej konwersji akcji serii D fundusz posiada 49,68 proc. akcji). Część walorów (44-45 proc.) ma w swoich rękach zarząd oraz pracownicy Hydrobudowy. Ci ostatni prawdopodobnie zdecydują się je odstąpić szwedzkiemu inwestorowi w odpowiedzi na planowane wezwanie do sprzedaży. Nie jest wykluczone, że nastąpi ono w pierwszych dniach marca. Nie wiadomo, jaka będzie cena wezwania.

Analitycy typują

Jednak zdaniem pragnącego zachować anonimowość analityka, cena ta może oscylować w granicach 26-27 zł za jedną akcję, czyli być wyższa od ostatniego notowania średnio nawet o 2,5 zł. Gdyby przypuszczenia się potwierdziły, oznaczałoby to, że za akcje należące do NFI Jupiter, NCC będzie musiał wyłożyć około 40 mln zł. Wartość rynkowa gdańskiej firmy wynosi niecałe 70 mln zł. NCC po przekroczeniu 50 proc. akcji Hydrobudowy, zgodnie z przepisami, musi ogłosić drugie wezwanie, tym razem na zakup do 100 proc. akcji budowlanej spółki. Będzie to krok zgodny z wcześniejszymi założeniami kierownictwa szwedzkiego koncernu, który w przejmowanych spółkach chce być jedynym właścicielem. Wszystko wskazuje na to, że plan, który nie powiódł się NCC z katowickim PRInż, ma szanse realizacji w przypadku Hydrobudowy. Zdaniem obserwatorów, jeżeli Szwedzi przejmą całkowitą kontrolę nad Hydrobudową, to jest tylko kwestią czasu, kiedy gdańska firma przestanie być notowana na GPW. Podobny los czeka zapewne Exbud oraz GPRD, których właścicielem jest szwedzki koncern Skanska.

Hydrobudowa Gdańsk ma wypełniony portfel zamówień na ten rok w 90 proc., na 2002 r. —w około 40 proc., a na 2003 —w 25 proc. Jeżeli projekt autostradowy ruszy pełną parą, to w ciągu kilku najbliższych lat 60-65 proc. przychodów spółki będzie pochodzić z generalnego wykonawstwa.

Zagraniczne apetyty

Gdańska spółka stara się zwiększyć swą obecność na rynku libijskim, na którym działa poprzez spółkę Porty, zawiązaną z Polimexem-Cekopem. Na tamtejszym rynku przedsiębiorstwo jest w trakcie realizacji kontraktów wartych około 200 mln USD (ponad 800 mln zł). Jak zapewnia prezes Ochnik, firma będzie starała się o nowe kontrakty na libijskim rynku. Ich wartość w ciągu najbliższych 10 lat może wynieść nawet do 500 mln USD (2 mld zł). W tym roku Hydrobudowa Gdańsk zamierza zwiększyć przychody ze sprzedaży o blisko 40 proc. Zysk netto powinien być wyższy o 20 proc. w stosunku do osiągniętego w roku 2000.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Mazur

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Hydrobudowa na A2