Ponad 300 sklepów w Polsce, wyjątkowe na rynku połączenie drogerii ze sklepem convenience oraz siostry Radwańskie jako „ambasadorki marki” — tak za dwa lata ma wyglądać sieć Dayli, w którą w ubiegłym roku zainwestowała giełdowa Hygienika. Tyle że najpierw trzeba znaleźć co najmniej kilkanaście milionów złotych na przejęcie nad nią pełnej kontroli i sfinansowanie inwestycji w rozwój. Spółka właśnie uczyniła krok w tę stronę — w czwartek poinformowała o podpisaniu listu intencyjnego z funduszem 21 Concordia.

— Fundusz jest zainteresowany inwestycjami w sektor detaliczny w Polsce i spółki takiej wielkości jak nasza. Rozważane scenariusze to objęcie przez niego akcji Hygieniki lub bezpośrednie zaangażowanie kapitału w Daily, nad którym jednak to my będziemy chcieli mieć kontrolę — mówi Kamil Kliniewski, prezes i główny akcjonariusz Hygieniki.
Kto stoi za Concordią? To młodziutki fundusz (ruszył w listopadzie ubiegłego roku) z grupy 21 Partners, którą przed dwoma dekadami stworzył Alessandro Benetton, głowa włoskiego klanu znanego przede wszystkim z globalnej sieci odzieżowej. W Concordię zainwestowały też m.in. Europejski Fundusz Inwestycyjny (EFI), Polski Fundusz Funduszy Wzrostu (tworzony przez EFI i BGK), a także Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Concordia ma do dyspozycji 150 mln EUR i zamierza inwestować 40-100 mln zł w spółki średniej wielkości „mające potencjał rozwoju w Polsce”. Po co Hygienice wsparcie funduszu? Spółka, której podstawową działalnością długo była produkcja artykułów higienicznych (m.in. podpasek i pieluch) w zakładzie w Lublińcu, teraz próbuje podbijać rynek handlu detalicznego. Zaczęła od przejęcia w lutym ubiegłego roku 50 proc. udziałów w sieci drogerii, sprzedawanych przez upadłego Schleckera. Wydała na to 12,6 mln zł i zmieniła szyld sklepów na Dayli. Resztę udziałów ma odkupić w dwóch transzach — po 3 mln EUR każda (12,5 mln zł) — od zarejestrowanego w Luksemburgu BB Royal Holding. Pierwszą ratę zgodnie z pierwotnymi warunkami umowy powinna zapłacić jeszcze w marcu (po uzyskaniu zgody UOKiK na koncentrację), ale termin przesunięto na 31 maja. Czy teraz się uda?
— Mamy alternatywne scenariusze, jeśli nie dojdzie do realizacji inwestycji z funduszem. Możemy sfinansować to przejęcie z emisji akcji, w którą zaangażuję się osobiście — sprzedawałem zresztą ostatnio papiery spółki po to, by mieć pod ręką jak najwięcej pieniędzy na obejmowanie nowych akcji. Możliwe jest też objęcie pozostałych udziałów w Dayli w zamian za nowe akcje Hygieniki — mówi Kamil Kliniewski.
Dla Hygieniki — która w ubiegłym roku miała 66,4 mln zł przychodów i 2,6 mln zł zysku operacyjnego — to już drugi w ostatnim czasie list intencyjny z funduszem private equity. W listopadzie 2013 r. podpisała obowiązujący przez dwa lata list z Innova Investments, dotyczący „wspólnych inwestycji w spółki z sektora dystrybucji detalicznej”. Ostatnio, w marcu, podpisała kolejny list intencyjny — tym razem dający jej półroczną wyłączność na negocjacje w sprawie przejęcia drogerii Meng, czyli dawnego luksemburskiego oddziału Schleckera.
— W sprawie luksemburskiej sieci trwają rozmowy. Mamy na nie jeszcze sporo czasu. Na razie priorytetem są negocjacje w sprawie pozostałych udziałów w Dayli — mówi Kamil Kliniewski.
Hygienika może wyemitować bez prawa poboru do 10 mln akcji po cenie emisyjnej „nie niższej niż 3 zł”. Jej akcje są ostatnio w dołku — po sprzedaży przez Kamila Kliniewskiego pakietu wartego prawie 1,5 mln zł kurs spadł poniżej 2,30 zł i jest najniżej od września ubiegłego roku.