Hygienika zarobi w tym roku mniej, niż zapowiadał zarząd. Ile — inwestorzy dowiedzą się ze sporym opóźnieniem.
Zarząd Hygieniki, warszawskiego producenta wyrobów higienicznych, nie poda nowej prognozy do 8 października. Obiecywał to przed miesiącem.
— Najpierw musimy wybrać nowego dyrektora finansowego. To opóźni publikację uaktualnionych szacunków o dwa, trzy tygodnie — mówi Hubert Stępniewicz, prezes spółki.
Inwestorzy czekają
Na początku września zrezygnował Paweł Narcyz Kołakowski, odpowiedzialny za finanse spółki, co oficjalnie tłumaczono względami osobistymi.
— Powołanie nowego dyrektora finansowego to kwestia kilku dni. Po uzupełnieniu składu zarządu plan finansowy zostanie zaprezentowany radzie nadzorczej — tłumaczy Hubert Stępniewicz.
Pierwotna prognoza Hygieniki mówiła o 3,1 mln zł zysku netto przy 64,4 mln zł sprzedaży w tym roku. Ale po 7 miesiącach wynik netto wynosi raptem 640 tys. zł. Prognoza zysku ma być, według wstępnych zapowiedzi, zredukowana o 30-50 proc. a przychodów o 25-30 proc. To skutek przesunięcia przetargów na dostawy produktów (tzw. private label) dla klientów Hygieniki.
Inwestorzy czekają na nowe prognozy, a tymczasem kurs akcji spółki opada w dół, wczoraj po gwałtownej wyprzedaży stracił aż 25 proc. zatrzymując się dopiero na wysokości 8,20 zł.
Razem wygodniej
Szybkimi krokami zbliżają się do końca negocjacje w sprawie wyboru lokalizacji na nową siedzibę Hygieniki.
— Pod uwagę bierzemy już tylko dwa miejsca. Rozmowy dotyczą końcowych ustaleń finansowych — zapowiada prezes spółki.
Firma prowadzi teraz działalność w trzech różnych punktach. Miejsca produkcji wyrobów dla dzieci, ultracienkich podpasek i magazyny oddalone są od siebie o wiele kilometrów. Zmieścić tego na działce przy Trakcie Brzeskim się nie da, bo jest za mała (5,3 tys. mkw.), dlatego Hygienika chce wydzierżawić większą nieruchomość.
— Nasza działka zostałaby przeznaczona do sprzedaży. Jest w dobrym punkcie, więc cena powinna być wysoka. I to ona będzie priorytetem, bo nie śpieszy nam się z realizacją tej operacji — dodaje Hubert Stępniewicz.
Zastrzyku gotówki ze sprzedaży nieruchomości Hygienika spodziewa się w pierwszej połowie 2005 r.