I po sprawie

03-08-2012, 00:00

PAŃSTWO PRAWA

Po ośmiu latach dobiegła kresu kuriozalna sprawa sądowa. „Puls Biznesu” pisał o niej kilkakrotnie, dlatego dzisiaj bardzo skrótowo przypominamy meritum. Jeden z naszych tekstów w roku 2004 przedstawił nieprawidłowości w jednej z firm. Nadesłany w jej imieniu tekst absolutnie nie spełniał, w ocenie ówczesnego redaktora naczelnego Jarosława Sroki, określonych w prawie prasowym warunków sprostowania, bo nie odnosił się rzeczowo do publikacji w „PB”, lecz był materiałem polemicznym, inaczej naświetlającym temat etc. A jednak sądy dwóch instancji w procesie karnym uznały, że decydujące jest… subiektywne mniemanie autora, iż napisał sprostowanie! Za jego niepublikowanie były naczelny „PB” został skazany w roku 2007 prawomocnie na 3 tys. zł grzywny, którą oczywiście uiścił.

Dotyczące sprostowań mętne przepisy prawa prasowego Trybunał Konstytucyjny (TK) uznał 1 grudnia 2010 r. za niezgodne z ustawą zasadniczą. Potem przez półtora roku klasa polityczna zbłaźniła się nieumiejętnością uchwalenia precyzyjnych definicji, w związku z czym od 14 czerwca istnieje dziura prawna. Ale karny art. 46 ust. 1 prawa prasowego, na podstawie którego Jarosław Sroka ścigany był przez prokuraturę niczym pospolity przestępca, z pobieraniem odcisków palców etc. — z mocy wyroku TK trafił nieodwołalnie do kosza.

Nasz były naczelny najpierw wygrał 6 marca br. sprawę „Sroka przeciwko Polsce” przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu (patrz reprodukcja poniżej). Rząd polski sam przyznał, że aparat państwa naruszył prawa obywatela i przyznał pokrzywdzonemu rekompensatę 18 tys. zł, sześciokrotnie wyższą od ściągniętej grzywny — takie interesy prowadzi budżet państwa…Ale najważniejszy był finał: 24 lipca br. Sąd Apelacyjny w Warszawie wznowił postępowanie, uchylił wyroki obu instancji z lat 2006 i 2007, postępowanie umorzył, a wydatkami obciążył skarb państwa. Amen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / I po sprawie