...i powinien rozważyć wyjście z Turcji
Elektrim jest jeszcze daleki od uporządkowania swoich aktywów — twierdzą giełdowi analitycy. Dotyczy to m.in. tureckiej spółki Enelka. Inwestycja obciąża finanse Elektrimu na co najmniej 60 mln USD (240 mln zł).
Elektrim zapewniał wcześniej, że interesuje go głównie sektor telekomunikacyjny, energetyczny oraz Internet. Pozostałe aktywa miały zostać przeniesione do wydzielonej spółki — Warsaw Equity Holding, która miała doprowadzić do ich zbycia. Do takich aktywów należy turecka inwestycja Elektrimu — spółka Enelka.
Kosztowna inwestycja
Turecka spółka jest zarejestrowana w Istambule, działa w branży budowlanej. Warszawski holding posiada w niej 98,2 proc. udziałów. Enelka jest właścicielem trzech nieruchomości w Istambule. Jedną z nich jest biurowiec w centrum miasta. Trzy lata temu, w maju 1998 roku, Elektrim informował o rozpoczęciu dużego projektu budowlanego przez turecką spółkę. Firma uzyskała pozwolenie na budowę osiedla mieszkaniowego w Istambule. Całość projektu składała się z 6 faz, z których tylko pierwsza oceniana była na 120 mln USD (480 mln zł). Jednym ze źródeł finansowania miały być środki Elektrimu.
Warszawski holding zadeklarował 100 mln USD (400 mln zł) ze specjalnego konta w tureckim banku centralnym. Od tamtej pory jedynymi informacjami były komunikaty o kolejnych transzach kredytu. W sumie Elektrim pożyczył tureckiej spółce córce ponad 60 mln dolarów (240 mln zł). Polski podmiot zaciągnął na ten cel m.in. 20 mln USD (80 mln zł) pożyczki w Banku Handlowym.
Inwestycja może okazać się niewypałem. Przyczyny są dwie. Pierwszą było trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło Turcję w 1999 roku. Epicentrum znajdowało się co prawda w mieście Izmit, ale inwestycja Enelki leżała na tyle blisko, aby wyraźnie odczuć skutki kataklizmu.
— Planowane osiedle było dużym projektem, szacowanym na 3 tys. mieszkań. Część budynków już nawet stoi. Jednak od sierpnia 1999 roku nie są na tym terenie wykonywane żadne prace. Przyczyną zastoju jest również nie sprzyjająca koniunktura w Turcji — twierdzi Ewa Bojar, rzecznik Elektrimu.
Chcą wyjść na zero
Drugim niekorzystnym czynnikiem był kryzys walutowy sprzed kilku tygodni. W jego wyniku Elektrim stracił część środków ulokowanych w tureckim banku. Spółka nie potwierdza ani nie zaprzecza tej informacji.
— Niestety, nie mogę powiedzieć, czy na skutek kryzysu Elektrim poniósł straty. Takie informacje znajdą się w bilansie rocznym, ale nie będą one wyszczególnione jako odrębna pozycja — wyjaśnia Ewa Bojar.
Elektrim będzie szukał wyjścia z tej inwestycji, której profil nie odpowiada jego obecnej strategii. W przypadku dalszego niekorzystnego dla spółki rozwoju wypadków trzeba będzie utworzyć rezerwy.
— Elektrim nie straci na tej inwestycji. Lokalizacja tego osiedla jest tak atrakcyjna, że nie ma mowy o zakończeniu inwestycji na minusie. W najgorszym przypadku wyjdziemy na zero — kończy rzecznik warszawskiej spółki.