I tak jest łatwiej niż u nas

Marta Biernacka
02-03-2004, 00:00

Prowadzenie biznesu w Niemczech to nie sielanka. Ale w porównaniu z Polską...

Jerzy Dryndos, prezes Logotec, Engineering Group, branża IT

— Działalność w Niemczech zaczęliśmy w roku 1992. Największą barierą była nieufność do polskich produktów. Wchodząc na rynek należy przestrzegać zasady, aby formalności załatwiali niemieccy pracownicy. Trzeba również mieć świadomość, że urzędy skarbowe będą dbały o interes strony niemieckiej, a nie polskiej, stosując czasami metody poniżej pasa. Trzeba mieć dobrego adwokata.

Niemiecki urząd skarbowy zażądał od nas około 300 tys. EUR z tytułu stosowania zbyt wysokich cen. Odmówiono nawet przedstawienia uzasadnienia i usiłowano natychmiast wyegzekwować należność. Dopiero sąd uznał zarzuty za bezpodstawne.

Mimo wszystko warto inwestować w Niemczech, rynek jest bardzo duży, a co do trudności: i tak jest łatwiej niż w Polsce.

Logotec był wyróżniony w konkursie Huzar Europy.

Jacek Legowik, prezes Legocol Polska, producent m.in. tapet

— Od 15 lat jestem właścicielem spółki z o.o. Legocol w Hanowerze w Niemczech i współwłaścicielem dwóch innych. Moje doświadczenia z urzędami niemieckim są dobre. Aby założyć spółkę z o.o., należy udać się do notariusza. Dokonuje on rejestracji w sądzie rejestrowym i urzędzie skarbowym. To formalność. Problemy mogą czekać tych, którzy chcą zatrudniać Polaków. Urzędnicy preferują miejscowych.

Dużo większym problemem są koszty utrzymania firmy — około dziesięciokrotnie wyższe niż w Polsce. Notariusz kosztuje około 1,5 tys. EUR. Utworzenie firmy w Niemczech zaczyna lawinę wydatków. Lekarstwem jest konsolidacja kilku firm z branży i wspólne założenie działalności.

Legocol to Gazela Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Biernacka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / I tak jest łatwiej niż u nas