I ty możesz zostać przedsiębiorcą

opublikowano: 25-02-2019, 22:00

POMYSŁ NA BIZNES: Franczyza to nie samograj ani lokata kapitału. Wymaga ciężkiej pracy, lecz dzięki niej każdy może zostać właścicielem firmy

Chcesz mieć firmę, ale nie masz dobrego pomysłu na biznes? Nic straconego. Na polskim rynku działa obecnie ponad tysiąc marek franczyzowych, a wśród których można wybrać koncept najbardziej odpowiedni dla siebie.

MENEDŻER Z ULICY: Jednym z plusów franczyzy jest to, że dzięki niej przedsiębiorcą może zostać każdy. Niektórzy franczyzodawcy preferują osoby, które wcześniej z biznesem nie miały nic wspólnego — mówi Michał Wiśniewski, szef działu doradztwa we franczyzie w spółce Profit System.
Zobacz więcej

MENEDŻER Z ULICY: Jednym z plusów franczyzy jest to, że dzięki niej przedsiębiorcą może zostać każdy. Niektórzy franczyzodawcy preferują osoby, które wcześniej z biznesem nie miały nic wspólnego — mówi Michał Wiśniewski, szef działu doradztwa we franczyzie w spółce Profit System. Fot. Marek Wiśniewski

Plusy

Zdaniem Michała Wiśniewskiego, szefa działu doradztwa we franczyzie w spółce Profit System, dużym plusem działania pod czyimś brandem jest to, że dzięki takiemu rozwiązaniu przedsiębiorcami mogą stać się nawet ci, którzy nie mają żadnych doświadczeń z biznesem ani konkretną branżą.

— Niektóre sieci franczyzowe wręcz preferują takich partnerów. Ich właściciele wychodzą z założenia, że osobom bez wypracowanych wcześniej mechanizmów prowadzenia biznesu łatwiej będzie nauczyć się zasad obowiązujących w danej sieci — tłumaczy Michał Wiśniewski. Ponadto franczyzobiorcy nie muszą trudzić się tworzeniem własnego biznesu od podstaw. Korzystają z know-how wypracowanego wcześniej przez organizatora systemu.

— Zaletą franczyzy w porównaniu z prowadzeniem własnego biznesu są także niższe koszty inwestycji początkowej. Ponadto franczyzodawca wie, jak najefektywniej i najoszczędniej rozporządzać posiadanymi zasobami i potrafi wyeliminować niepotrzebne wydatki — dodaje Andrzej Krawczyk z Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.

Do tego franczyzobiorcy mogą liczyć na wsparcie m.in. przy wyborze odpowiedniej lokalizacji, odnośnie nabycia praw do lokalu, przygotowania planów remontu, aranżacji i umeblowania. Często zapewniają też szkolenia dotyczące prowadzenia firmy i dostarczają podręczniki operacyjne ze szczegółowymi instrukcjami opisującymi wszystkie aspekty danej działalności.

— Dobry franczyzodawca oferuje szkolenia dla pracowników i franczyzobiorcy — zarówno produktowe, jak i z obsługi klienta. Przekazuje też know-how, oferuje wyłączność terytorialną, daje wiarygodną projekcję finansową placówki i prowadzi skuteczne działania marketingowe — zwraca uwagę dr Marta Ziółkowska, adiunkt w Szkole Głównej Handlowej. Jej zdaniem ważne są też ponadstandardowe usługi, jak np. pomoc w pozyskaniu zewnętrznych źródeł finansowania czy rekrutacji pracowników.

Minusy

Działalność we franczyzie nie jest jednak usłana różami.

— To nie samograj ani lokata kapitału. To jest biznes, a z tym zawsze wiąże się jakieś ryzyko. W wypadku franczyzy jest ono znacznie mniejsze, bowiem z założenia powinien to być koncept sprawdzony przez organizatora systemu. Sukces takiej spółki w dużej mierze zależy jednak od zaangażowania franczyzobiorcy i tego, czy będzie prowadził firmę zgodnie z zaleceniami właściciela — podkreśla Michał Wiśniewski. Jedną z największych wad franczyzy jest konieczność uiszczenia opłaty wstępnej, a potem regularnych opłat miesięcznych.

— Pozyskanie licencji to na naszym rynku koszt od 1 zł do 130 tys. zł. Jednak najczęściej za licencję trzeba zapłacić od kilku do kilkudziesięciu tys. zł. Natomiast średnia wartość opłaty bieżącej wynosi 5 proc. od obrotu netto. Większość sieci pobiera także opłaty marketingowe. W zamian franczyzobiorca otrzymuje pomoc nie tylko na starcie, ale też w trakcie prowadzenia działalności, np. w postaci dostępu do niezbędnych produktów po atrakcyjnych, wynegocjowanych w imieniu całej sieci cenach, czy też działań reklamowych promujących daną markę i jej ofertę — tłumaczy Andrzej Krawczyk. Wielu chętnych do prowadzenia biznesu pod czyimś brandem zniechęca też kontrola nad działalnością, sprawowana przez franczyzodawcę, i — co za tym idzie — mniejsza swoboda w rozwijaniu spółki.

— Franczyzobiorca zobowiązuje się do kierowania firmą zgodnie z warunkami określonymi w umowie franczyzy. Chodzi o utrzymanie odpowiednich standardów. Dlatego też trzeba liczyć się z nadzorem ze strony franczyzodawcy — przyznaje Andrzej Krawczyk.

— Franczyzobiorca na ogół nie decyduje samodzielnie o ofercie firmy czy kierunkach rozwoju marki — wtóruje mu Marcin Kaleta z Profit System.

Ostrożność

Eksperci przestrzegają, że nie we wszystkie koncepty warto inwestować.

— Lepiej nie angażować się w marki, które funkcjonują na rynku krócej niż dwanaście miesięcy. Trzeba się też trzy razy zastanowić, zanim nawiążemy współpracę z firmą, która nie zapewni nam wyłączności terytorialnej i bieżącego wsparcia w prowadzeniu placówki. Ważne jest także uzyskanie informacji od franczyzodawcy odnośnie realnych przychodów, które będzie uzyskiwała dana jednostka w ciągu roku — wylicza Marta Ziółkowska. Jej zdaniem warto zachować ostrożność, jeśli franczyzodawca nie pobiera opłat franczyzowych.

— Wtedy trzeba się zastanowić, skąd czerpie przychody. Mogą być one np. wkalkulowane w cenę towaru czy półproduktów. Ponadto taki franczyzodawca może nie wspierać swoich franczyzobiorców w bieżącej działalności — zawraca uwagę Marta Ziółkowska. Marcin Kaleta zachęca, żeby przyjrzeć się historii sieci i zbadać tempo jej rozwoju, zanim zdecydujemy się na współpracę. Podkreśla, żeby przy wyborze pomysłu na biznes nie kierować się wyłącznie rynkowymi trendami.

— W każdej branży są bowiem biznesy, które dobrze się rozwijają, nawet jeśli sektor przeżywa trudności. Z drugiej strony nawet w modnych branżach trafiają się źle skonstruowane systemy — mówi Marcin Kaleta.

Porażki się zdarzają

Najniższy próg wejścia dotyczy konceptów edukacyjnych oraz pośrednictwa finansowego i ubezpieczeniowego.

— Czyli głównie tych, w których zwykle działa się w formie samozatrudnienia — mówi Andrzej Krawczyk.

Natomiast najwięcej zainwestować trzeba w stację paliw i hotel. Największym zainteresowaniem cieszą się pomysły, które wymagają inwestycji rzędu ok. 50 tys. zł. Trzeba mieć na uwadze, że samo prowadzenie biznesu we franczyzie nie gwarantuje sukcesu. Tu też zdarzają się porażki. — Najczęstszymi przyczynami niepowodzeń są niska jakość oferowanych konceptówfranczyzowych, słabe przygotowanie franczyzodawców do sprzedaży licencji i zarządzania siecią oraz brak zaangażowania po stronie franczyzobiorców — wymienia Andrzej Krawczyk.

— Czasami o wygaszeniu franczyzy przesądza sytuacja na rynku i zmiany w prawie. Przyczyną porażki bywa też źle przygotowany model biznesowy, ale rynek zazwyczaj weryfikuje takie koncepty dość szybko — dodaje Marcin Kaleta.

Coraz więcej konceptów

Obecnie na polskim rynku działa ponad 1,2 tys. marek franczyzowych — wynika z danych Profit System. Ich liczba co roku rośnie, podobnie jak liczba placówek na licencji. W 2017 r. liczba franczyzowych sklepów i punktów usługowych wzrosła o 4,3 tys. i sięgnęła prawie 76 tys.

— Choć mamy do czynienia z rynkiem pracownika, wiele osób wybiera karierę we własnej firmie. Na franczyzę decydują się również doświadczeni przedsiębiorcy, którzy chcą rozwinąć swoje biznesy — jedni i drudzy wybierają ją ze względu na bezpieczeństwo sprawdzonych rozwiązań, efekt skali i wsparcie organizatora systemu — mówi Michał Wiśniewski. Osiem na dziesięć franczyz nad Wisłą stanowią rodzime marki. Niektóre firmy rozwijają kilka konceptów, np. firma Sweet Gallery jest właścicielem sieci Lodolandia, Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab. Do 2020 r. ten franczyzodawca planuje mieć tysiąc placówek. Trzeba podkreślić, że sektor franczyzowy to liczący się pracodawca. Przy średnim zatrudnieniu na poziomie 5-6 osób na placówkę, łączna liczba pracowników przekracza 405 tys. osób. Na polskim rynku franczyzy pracuje łącznie ponad pół miliona ludzi. Firmy prowadzone na licencji to najczęściej małe, rodzinne biznesy, zatrudniające po kilka osób.

— Tym samym franczyza jest jedną z głównych dróg rozwoju drobnej przedsiębiorczości — podkreśla Michał Wiśniewski.

Sprawdź program wydarzenia Finanse dla menedżerów niefinansistów  (13 marca 2019/Warszawa) >>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy