Idą na rynek akcji po 300 mln zł

Marcin Goralewski
opublikowano: 2005-01-07 00:00

Grupa Ciechu liczy, że dzięki emisji zdobędzie ponad 300 mln zł na inwestycje. A te prezentuje z dużym rozmachem.

Do 4 mld zł chce zwiększyć roczną sprzedaż Ciechu zarząd spółki. To niemal dwa razy tyle co obecnie. Ambitny plan stanie się realny, jeśli uda mu się przejąć pakiet kontrolny Zakładów Chemicznych Police, które Ministerstwo Skarbu Państwa chce sprywatyzować poprzez giełdę.

— Jedna z naszych propozycji to objęcie aportem pakietu akcji Polic jeszcze przed ich upublicznieniem. Nie wykluczam także kupna walorów w ofercie publicznej — mówi Ludwik Klinkosz, prezes Ciechu.

28 czy 36,7 zł?

Akwizycje mają dotyczyć także spółek sodowych na Krymie lub (jako alternatywa dla Polic) zakupu pakietów akcji Organiki Sarzyna oraz Zachemu. Transakcje byłyby finansowane ze środków własnych i kredytu.

Cel Ciechu na najbliższe tygodnie to giełdowy debiut.

— Chcemy uzyskać około 230 mln zł. Pieniądze wydamy na inwestycje m.in. w sektorze sodowym, soli warzonej, organiki, fosforów — wymienia prezes Ciechu.

Liczba sprzedawanych akcji (8,2 mln) oraz spodziewane wpływy pozwalają oszacować cenę jednej na 28 zł. Oferujący walory Ciechu wycenia je na 33,6-36,7 zł.

— To dobra spółka. Maszynka do zarabiania pieniędzy. Przy tak zdywersyfikowanej produkcji i ambitnych planach inwestycyjnych jest godna polecenia — mówi Mariusz Dąbkowski, prezes DM Millennium.

Tegoroczne przychody grupy mają sięgnąć 2,2 mld zł, a zysk netto — prognozowany przez dom maklerski — zamknąć się kwotą 79 mln zł.

Terminarz oferty

Widełki cenowe zostaną podane 19 stycznia. Dzień później rozpocznie się dwudniowy book building, a od 24 do 28 stycznia potrwają zapisy na akcje. Oferta dotyczy nie tylko walorów nowych. Papiery sprzedadzą spółki zależne Ciechu — łącznie 3,3 mln sztuk. Pieniądze (około 100 mln zł) trafią bezpośrednio do nich i prawdopodobnie zasilą program inwestycyjny. Ponad 440 tys. walorów otrzymają także pracownicy spółki. Zapłacą po 5 zł, reszta zostanie uzupełniona z funduszu prywatyzacyjnego firmy. Nowi udziałowcy mogą liczyć na prawie 43 proc. kapitału firmy. Udział skarbu państwa spadnie do 37 proc.