Idea TFI wciąż walczy

Jagoda Fryc
opublikowano: 2012-08-10 00:00

Scenariuszy dla towarzystwa jest wiele. Głęboka restrukturyzacja, sprzedaż konkurentowi, likwidacja…

Idea Premium, flagowy fundusz towarzystwa, znalazł się kilka dni temu pod nadzorem inwestorów, a Idea Ochrony Kapitału idzie do likwidacji. Konkurenci zastanawiają się, czy to początek końca firmy, która kilka lat temu w spektakularny sposób wdarła się do czołówki, czy jest jeszcze szansa na przezwyciężenie kryzysu. Seria nietrafionych inwestycji (głównie w obligacje firm budowlanych) doprowadziła do przeceny aktywów, a ewakuacja niezadowolonych klientów doprowadziła do tego, że w jednym z największych funduszy pieniężnych na rynku — wspomnianej Idei Premium — z 1,9 mld zł ostało się ledwie 500 mln zł. Doszły do tego problemy z płynnością, które zmuszają zarządzających do wyprzedaży składników portfeli, co pogłębia straty funduszy i nakręca spiralę umorzeń.

Mądry Polak…

Większość przedstawicieli TFI uważa, że tych problemów Idea mogła uniknąć, a przynajmniej załagodzić ich skutki. Wystarczyło informować klientów o charakterze sprzedawanych produktów. Gdyby inwestorzy wiedzieli, że Idea Premium jest funduszem obligacji korporacyjnych, a nie funduszem pieniężnym, po stracie nie zareagowaliby aż tak dużą paniką. Tymczasem według statutu fundusz „charakteryzuje się wysokim poziomem bezpieczeństwa oraz płynnością”.

— Moim zdaniem, Idea TFI sprzedawała fundusze nieetycznie. Nie można nazywać bezpiecznym funduszem pieniężnym produktu, który większość aktywów lokuje w papiery korporacyjne. Gdyby inwestorzy o tym wiedzieli, świadomie podjęliby decyzję o ryzyku, a więc również reakcja po ewentualnej stracie nie byłaby tak dramatyczna — ocenia, niestety anonimowo, prezes jednego z konkurencyjnych TFI.

Wóz albo przewóz

Na rynku spekuluje się o scenariuszach rozwoju sytuacji. Niestety przeważają głosy, że Idea jest jak statek, który nabrał już dużo wody. Kluczowym problemem jest odwrót dystrybutorów, którzy mają znacznie lepszą pamięć niż inwestorzy. I nawet gdyby Idei udało się zapanować nad płynnością i odrobić straty, odbudowanie zaufania sprzedawców będzie bardzo trudne. Dlatego też jednym z rozwiązań jest sprzedaż funduszy konkurencyjnemu TFI. Tak w historii już było. SEB, który poległ na rosyjskich obligacjach, został kupiony przez Opera TFI, a DWS, który stracił przez trefne papiery strukturyzowane Eirles Three i Earls Eight, został wchłonięty przez Investors TFI. Dziś niewielu inwestorów o tym pamięta. Pytanie tylko, ile aktywów zostanie w funduszach Idei, kiedy kurz opadnie.

Potrzebna restrukturyzacja

Na rynku są jednak tacy, którzy uważają, że towarzystwo ma szansę wyjść na prostą. Jednak jego władze — jak radzą rywale — muszą przede wszystkim poddać firmę głębokiej restrukturyzacji.Przedstawiciele konkurencyjnych TFI uważają, że pierwszym krokiem powinno być odcięcie się od negatywnie wpływających na wizerunek powiązań z DM IDM (broker też ma swoje problemy). Ponadto zarządzający powinni odpisać maksymalną wartość stratnych składników portfeli, odkupić jednostki po najniższej cenie i poczekać. Część inwestorów pozostanie w funduszach, bo nie będzie w stanie zaakceptować tak dużej straty, licząc, że funduszom uda się je odrobić. W 2013 r., gdy sytuacja się uspokoi, Idea TFI zacznie pokazywać dobre wyniki, a gdy to nastąpi, w 2014 r. może rozpocząć „przepraszanie się z rynkiem”.