Ostatnie sesje nieco urozmaiciły obraz warszawskiej giełdy. Po spadku indeksu największych spółek poniżej 1300 pkt ostatnią deską ratunku była luka hossy usytuowana na poziomie 1850 pkt. Obserwując jednak chęć inwestorów do kupna akcji oraz spływające wyniki finansowe spółek za I Q wydawało się, że pokonanie tego wsparcia nie będzie większym problemem. Przed kontynuacja przeceny akcji uratowały nas wyniki Cisco, będące miłym zaskoczeniem. Niestety euforia wywołana podczas wczorajszej sesji na Nasdaq, jedynie pokazała dobitniej słabość polskiego rynku akcji.
Otwarcie dzisiejszych notowań na WGPW wyraźnie podyktowane było zwyżkami za oceanem. Tylko początek można uznać za udany. Otwarcie WIG20 oraz TECHWIG powyżej 1-go procenta dobrze rokowały na dzisiejszy dzień. Jednak pokusa zamknięcia pozycji przy wyższych cenach okazała się silniejsza, sprowadzając tym samym indeksy do wczorajszych kursów zamknięcia. Coraz wyraźniej zarysowuje się wpływ prezentowanych wyników finansowych na notowania poszczególnych spółek. I właśnie te wyniki (samej spółki jak i spółki zależnej – Interii) przyczyniły się do kolejnego dnia spadku wartości firmy Comarch (tym razem o ponad 4-proc.). Drugą, tracącą na wartości, spółką z sektora IT był Softbank (-4 proc.). Giełda zawiesiła w dniu dzisiejszym obrót akcjami Mieszka i Polaru. W obu przypadkach decyzja ta była wynikiem ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji. Cena w przypadku pierwszej spółki wynosi 9 zł za walor. Natomiast za każdy papier Polaru, Whirlpool zapłaci 7,2 zł. Nie jest wykluczone, ze amerykański koncern podejmie odpowiednie kroki w celu wycofania spółki z publicznego obrotu.
Wczorajsze wzrosty na światowych rynkach akcji były doskonałą okazją do aprecjacji kursów polskich akcji, a tym samym wyraźnego powrotu powyżej 1300 pkt. Niestety obserwując wczorajszą oraz dzisiejszą sesje, trzeba cechować się nie lada odwagą, aby podjąć decyzję o kupnie akcji. Wszystko więc wskazuje na to, że obrona wsparcia na poziomie 1850 pkt. będzie wielką i trudną do wykonania sztuką.
Tomasz Zając