Ostatnia sesja w tym tygodniu, ale jakże udana. Indeks WIG20 ponownie powrócił powyżej 1300 pkt. Obroty na rynku sięgnęły blisko 140 mln., a na kontraktach, na samej tylko serii wrześniowej 13 tys. Dodatkowo wysoka zmienność – 28 pkt. i pierwsza biała świeca od sześciu sesji zapowiada poprawę nastrojów przynajmniej w najbliższych dniach.
Kolejny słaby dzień za oceanem, jak i poranne spadki na giełdzie we Frankfurcie nie zapowiadały wzrostu indeksu WIG20 o ponad 1,7%. Notowania kontraktów rozpoczęły się poniżej wczorajszego zamknięcia (1280 pkt.) i jeszcze do godziny 10.00 zniżkowały w okolice wczorajszego minimum, a mianowicie do 1274 pkt. Po otwarciu rynku kasowego kurs się nieco odbił ku górze osiągając 1281 pkt. Wzrosty te nie trwały jednak zbyt długo. Jeszcze przed 10.30 kontrakty ponownie powróciły w okolice 1274 pkt. Był to jednak już ostatni moment do dokonania doskonałych zakupów na dzisiejszej sesji. W ciągu kolejnej godziny kontrakty poszybowały do 1294 pkt., a po chwilowej korekcie i odreagowaniu do 1300 pkt. Po 13.00 rynek nieco się zaczął schładzać i cena futuresów oscylowała wokół 1296 pkt. Dwie godziny później przyszła kolej na ponowną próbę wybicia się ponad magiczne 1300 pkt., ale „sił” starczyło jedynie na punkt więcej. Kolejny punkt został dołożony dopiero na zamknięciu – 1302 pkt., był to zarazem najwyższy kurs dzisiejszej sesji.
Początek przyszłego tygodnia, to w mojej opinii dalsza kontynuacja wzrostowej tendencji. Oprócz zwykłej reakcji na silne spadki, może do tego dojść chęć zakupów przez klientów instytucjonalnych ze względu na kończące się półrocze i poprawę w ten sposób niektórych pozycji w bilansie. Dodatkowym impulsem może być obniżka stóp procentowych, która o 50 punktów bazowych jest już w zasadzie zdyskontowana, ale zawsze może być coś więcej. Podstawowym jednak czynnikiem, bez którego polska giełda nie zanotuje wzrostów, jest ogólna poprawa nastrojów na rynkach zachodnich.
Paweł Gołębowski