Z raportu na temat amerykańskiej gospodarki wynika, iż w ubiegłym miesiącu aktywność w gospodarce poprawiła się we wszystkich oddziałach Rezerwy Federalnej, choć dynamika wzrostu była umiarkowana. Zwiększyły się wydatki konsumentów i przedsiębiorstw oraz lekko poprawiła się sytuacja na rynku pracy, a inflacja pozostawała pod kontrolą. Taki obraz koniunktury sprzyja utrzymaniu głównej stopy procentowej na rekordowo niskim poziomie jeszcze przez dłuższy czas. Pojawiła się również obawy związane z tym, jak fiskalne problemy Europy mogą przełożyć się na sytuację finansową i gospodarczą w USA.
Do jednego z niewielu krajów, które zdecydowały się na zacieśnianie kosztu pieniądza w obecnej sytuacji finansowej dołączyła Nowa Zelandia. Dziś w nocy Bank centralny podwyższył główną stopę procentową o 25pb do poziomu 2,75%. Ponadto poznaliśmy bardzo dobre dane z Australii, gdzie w maju stopa bezrobocia spadła do poziomu 5,2%, a zatrudnienie wzrosło o 26,9tys. W Japonii obserwowaliśmy wzrost indeksu zaufania konsumentów w maju oraz tempo wzrostu gospodarczego w I kwartale 2010 r. na poziomie 1,2% w ujęciu kwartał do kwartału, do czego przyczyniły się rządowe pakiety pomocowe oraz wzrost eksportu.
W centrum uwagi pozostają dzisiejsze decyzje ECB i banku centralnego Wielkiej Brytanii odnośnie stóp procentowych. Analitycy oczekują, iż stopy zostaną utrzymane na niezmienionym poziomie, odpowiednio 1,0% i 0,5%. Najważniejsza będzie jednak konferencja prasowa Tricheta. Najprawdopodobniej w dalszym ciągu nie poznamy szczegółów dotyczących rządowego programu skupu obligacji, gdyż ECB będzie chciał sobie pozostawić szersze pole manewru. Więcej uwagi powinno być poświęcone eskalacji problemów fiskalnych w Europie i propozycji ich rozwiązania. W związku z tym, iż silna deprecjacja euro nie jest teraz największym problemem ECB, raczej nie należy oczekiwać, że dzisiejsze wystąpienie wesprze notowania europejskiej waluty.
EUR/PLN
Sytuacja na eurozłotym pozostaje dość stabilna, co ma związek z węższymi zakresami wahań utrzymującymi się na walutach. Notowania wspierają się na zbiegających się ze sobą średniej 50- i 100-okresowej na wykresie 4h, pozostając w szerszym zakresie wahań 4,04-4,24. Dopiero silniejsze impulsy na rynkach zagranicznych mogą spowodować większe zainteresowanie inwestorów naszą krajową walutą. Najbliższym wsparciem pozostają okolice 4,1150, natomiast oporem rejon 4,1680.
EUR/USD
Środowa sesja przyniosła nowe maksimum lokalne na eurodolarze, choć ponownie odreagowanie na euro nie zdołało znaleźć trwalszego podłoża. Dopóki dopóty znajdujemy się poniżej średnioterminowej linii trendu przebiegającej w rejonie 1,21, z która zbiega się 50% zniesienia Fibo całości fali spadkowej z poziomu 1,2327 w okolice 1,1870, to krótkoterminowy obraz na wykresie EUR/USD nie przestawia się dobrze dla tej pary. Wsparcie w postaci linii poprowadzonej po ostatnich minimach lokalnych na wykresie godzinowym znajduje się na poziomie 1,1960. Większej zmienności na tej parze można się spodziewać podczas konferencji prasowej Tricheta.
GBP/USD
Waluta brytyjska sukcesywnie odrabia ostatnie straty. Notowania GBP/USD zdają się mieć trudności z przełamaniem oporu na poziomie 1,4608 wynikającego ze zniesienia 61,8% całości spadków z poziomu 1,4771, co jest zrozumiałe mając na uwadze średnioterminowy trend spadkowy na tej parze. Najbliższe wsparcie widzielibyśmy w rejonie 1,4520. W oczekiwaniu na decyzję BoE notowania funtdolara zachowują się stabilnie. Z kolei nie należy oczekiwać jakiś zaskakujących posunięć ze strony członków MPC. Wyjście powyżej poziomu 1,4640 może sprzyjać większemu odreagowaniu na tej parze.
AUD/JPY
Dobre dane z australijskiego rynku pracy przyczyniły się do umocnienia AUDa. Obecnie na wykresie godzinowym zauważalna jest formacja trójkąta, której górne ograniczenie wyznacza opór w rejonie 77,00. W dniu dzisiejszym należy spodziewać się kontynuacji wzrostów na AUD/USD właśnie w te okolice. Najbliższe wsparcie w postaci 100-okresowej średniej na wykresie godzinowym znajduje się w rejonie 75,40.
Anna Wrzesińska
IDM