IDM: Rynki wschodzące w niełasce inwestorów

Internetowy Dom Maklerski SA
15-05-2006, 10:46

Główną przyczyną przeceny złotego w piątek były obawy o ewentualne odejście z rządu wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej, jak również pogorszenia nastrojów w całym regionie wywołanej wzrostem awersji do ryzyka wśród inwestorów na głównych rynkach.

Główną przyczyną przeceny złotego w piątek były obawy o ewentualne odejście z rządu wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej, jak również pogorszenia nastrojów w całym regionie wywołanej wzrostem awersji do ryzyka wśród inwestorów na głównych rynkach.

Na wartości traciły forint węgierski, czeska i słowacka korona. Dzisiejszy dzień zapowiada się niezwykle ciekawie. Na krajowy rynek walutowy o godzinie 14.00 napłyną informacje kwietniowej inflacji. Analitycy rynkowi prognozują wzrost inflacji w kwietniu o 0,6 proc. w skali rocznej. W przypadku znacznie odbiegających danych w dół od prognozowanych rozpocznie się dyskusja o możliwości kolejnego obniżenia stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Bezpośrednio po publikacji przez GUS danych spodziewamy się nieznacznego korekcyjnego umocnienia złotego.

Notowania USD/PLN w dalszym ciągu są pod wpływem wydarzeń na międzynarodowym rynku walutowym, gdzie amerykańska waluta traci ostatnio na wartości. W przypadku utrzymywania się obecnej korekty i poprawy sentymentu, można się spodziewać dalszego wzmacniania dolara do złotego. Dodatkowo dolarowi nie pomagają publikacji danych w piątek zapoznaliśmy się z indeksem sentymentu Michigan, który niespodziewanie zanotowała spadek z 86,0 pkt. do 79,0 pkt. W dniu dzisiejszym, jeżeli dojdzie do korekta na rynku bazowym to prawdopodobnie można się spodziewać wzmocnienia dolara do złotego.

Rynek międzynarodowy:

Reakcja po piątkowych danych na temat deficytu handlowego USA pokazała, że negatywny sentyment do dolara osiągnął apogeum, co zapowiadało korektę. Deficyt niższy o 5 mld USD od prognozowanego. Przy ciągle utrzymujących się wysokich cenach ropy i rosnących zapasach (!) deficyt wyniósł „tylko” 62 mld. Mimo to po odbiciu z 1.2855 EUR/USD na koniec dnia poszybował ponad 1.2920. W nocy rynek otworzył się wysoko i osiągnął poziom 1.2970. Stamtąd nastąpiła jednak powolna korekta i sprowadziła kurs w okolice poziomów z piątkowej sesji. W tym tygodniu sytuacja może być bardzo ciekawa, gdyż opublikowane będą dane mogące w tym samym stopniu pomóc co zaszkodzić dolarowi. Obecna korekta ma charakter techniczny i fundamentalny i powinna doprowadzić kurs EUR/USD w okolice silnych wsparć technicznych w okolicy 1.2700. Jeżeli jutrzejsze dane pomogą dolarowi to niewykluczona jest korekta w okolice 1.26

Dolarowi zdecydowanie pomógł spadek cen ropy i złota oraz zwiększona awersja do ryzyka inwestorów widoczna jako realizacja zysków na rynkach, które odnotowały największe ostatnio wzrosty, w tym także na giełdach. Korektę widać także na rynkach wschodzących, w tym także na złotym ale i w innych krajach CE4 oraz w Turcji. Ważne dane makro z USA, w tym inflacja CPI, PPI, dane z rynku mieszkaniowego i dane o produkcji przemysłowej stanowią ważny materiał informacyjny dla FED przy decyzjach o stopach procentowych. Treść ostatniego komunikatu spowoduje, że rynek ze szczególną uwagą będzie czekał na te dane i ruchy kursów mogą być znaczne. Dane pokazujące niską inflację lub zaskakująco duże spowolnienie na rynku nieruchomości zapewne zakończą obecną korektę dolara i rynek zacznie się zachowywać podobnie jak w zeszłych tygodniach.

Tomasz Mozgawa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internetowy Dom Maklerski SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / IDM: Rynki wschodzące w niełasce inwestorów