IDM: tydzień na GPW przyniósł wyhamowanie spadków

Marek Druś
opublikowano: 2002-04-12 20:00

Miniony tydzień na warszawskiej giełdzie przyniósł wyhamowanie tendencji spadkowej. Obroty na parkiecie oscylowały w granicach 200 mln zł na sesję.

Liderami wzrostów, mimo osłabienia na piątkowej sesji nadal pozostały spółki z sektora bankowego, które mogą pochwalić się dobrymi wynikami finansowymi (BRE i PEKAO) bądź też mają perspektywy poprawy standingu finansowego w związku z przeprowadzonymi w poprzednim okresie procesami restrukturyzacji i połączeń (BZ WBK, ING BSK, BPH PBK). Wzmożone zainteresowanie papierami banków trwa praktycznie od początku fali wzrostowej rozpoczętej w październiku ubr. a dwumiesięczna dekoniunktura (luty-marzec br.) na GPW nie miała wpływu na zachowanie się kursów tych akcji. W okresie ostatniego półrocza indeks sektora bankowego zyskał na wartości ponad 60% a ceny niektórych walorów bankowych podwoiły swoją wartość. Co prawda potencjał do aprecjacji kursów akcji banków, moim zdaniem zmniejsza się jednak z racji perspektyw, sektor ten na tle pozostałych branż postrzegany jest za najbardziej bezpieczny.

Cieniem na obrazie rynku kładzie się zachowanie spółek produkcyjnych, w tym przede wszystkim KGHM, TPSA, PKN Orlen i Elektrimu. Notowaniom KGHM nie służy zarówno spadek cen miedzi (na giełdzie londyńskiej od początku miesiąca ceny miedzi straciły na wartości prawie 4%) jak i utrzymywanie się mocnego kursu złotego wobec dolara. Wstrzymywanie się popytu można także uzasadnić roszczeniami US wobec firmy, mocną pozycją związków zawodowych w spółce jak i nie rozwiązaną kwestią przyszłości Telefonii Lokalnej, stanowiących istotny problem dla spółki.

Wyniki finansowe TPSA, spadek rentowności, niedostateczna kontrola kosztów w spółce są głównymi przyczynami spadku zaufania Inwestorów do akcji operatora telekomunikacyjnego. Opublikowany w minionym tygodniu raport roczny zawierał także zapis, w którym audytor zwracał uwagę na fakt, że spółka może nie spełnić jednego z warunków części zawartych umów kredytowych i banki mogą wystąpić o wcześniejszą spłatę kredytu w wysokości 13 miliardów złotych. Mimo uspokajających wypowiedzi przedstawicieli TPSA, że zarząd zamierza wynegocjować z bankami zgodę na uchylenie tych warunków, kurs spółki spadł ponownie poniżej 13,00 zł na czwartkowej sesji. Wpływ na to miało także pogorszenia się nastrojów wobec telekomów na świecie.

Cena akcji PKN Orlen w dalszym ciągu stabilizuje się powyżej 18,00 zł, ale wzrost popytu na akcje determinowany jest, moim zdaniem od dwóch czynników: sposobu prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej i ewentualnego udziału w tym procesie PKN-u (decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta w tym miesiącu) oraz od poprawy wyników finansowych. Te natomiast uzależnione są m.in. od cen ropy na światowych rynkach (i związanych z tym marż), które w ostatnim czasie podlegają znacznym wahaniom z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie.

W minionym tygodniu gwałtownym wahaniom podlegał kurs akcji Elektrimu. Porozumienie pomiędzy dwoma największymi akcjonariuszami – Vivendi i grupą skupioną wokół BRE Banku właściwie zostało przez rynek zignorowane, ponieważ w dalszym ciągu kluczową sprawą dla przyszłości spółki jest spłata zadłużenia wobec właścicieli obligacji. „Szum informacyjny” wokół rozmów prowadzonych pomiędzy zarządem a obligatariuszami nie sprzyja poprawie wizerunku wśród Inwestorów i w konsekwencji deprecjację ceny akcji.

Bogusław Bieroń