IDM: Węgry w centrum uwagi

Kamil Rozszczypała
opublikowano: 2010-07-20 11:25

Wczorajszy dzień na rynku walutowym nie obfitował w publikacje fundamentalne. W ślad za brakiem danych kurs EUR/USD po porannym silnym wzroście, przez dalszą część dnia poruszał sie w zakresie zaledwie 50 pipsów.

Kurs minimalnie zareagował na wieść o dużo niższym od oczekiwań saldzie bilansu płatniczego w strefie euro, a później zachował się zupełnie obojętnie wobec słabego odczytu dla indeksu rynku nieruchomości NAHB. Największy ruch odbywał się na walutach krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Kolejny raz przyczyną wysokiej zmienności były Węgry. Na skutek zerwanych rozmów na linii rząd węgierski - Międzynarodowy Fundusz Walutowy, dotyczących przedłużenia dostępu do kredytu z MFW, kurs EURHUF wzrósł do poziomu najwyższego od końca kwietnia 2009. Na tę informację, co chyba nie jest dla nikogo niespodzianką, zareagował również złoty, otwierając się z niedzieli na poniedziałek blisko o 4 grosze wyżej od piątkowego zamknięcia. Ekonomiści szybko przekonali inwestorów, że Węgrzy mimo wszystko prędzej czy później dojdą do porozumienia z MFW,  co osłabiło dynamikę deprecjacji forinta, a złotemu pozwoliło na odreagowanie.
Z pozostałych wczorajszych wydarzeń warto wspomnieć o obniżeniu ratingu dla Irlandii przez agencję Moody's. Jako, że agencja ta już wcześniej wspominała o takiej możliwości, i jak zwykle przeszła do czynów ze znacznym opóźnieniem, nie wpłynęło to w żaden sposób na rynek.

EUR/PLN
Silny wzrost kursu EUR/PLN na niedzielnym otwarciu, który para ta zawdzięcza Węgrom, został częściowo zniwelowany już przed południem. Nastepnie, co dziwi, złoty ponownie osłabił się na skutek publikacji... bardzo dobrych danych o produkcji przemysłowej w czerwcu. Wzrosła ona, licząc rok do roku, aż o 14,5%, przy oczekiwaniach na poziomie 11,5%. Wyższe od prognoz okazały się również ceny produkcji sprzedanej przemysłu - wzrost o 1,9% r/r.

EUR/USD
EUR/USD wykazywał wczoraj wyraźną niechęć do przetestowania poziomu 1,30. Brak informacji fundamentalnych sprzyjał niskiej zmienności.  Dopiero dzisiaj nad ranem kurs wybił sie ponad tę psychologiczną barierę, osiagając w kulminacyjnym momencie 1,3027- najwyżej od 10 maja. Jednak tak szybko jak nastąpiło wybicie, tak szybko kurs zawrócił i obecnie znajdujemy się w okolicach 1,2970-1,2980. Dzisiaj poznamy dane z rynku nieruchomości - nowe pozwolenia na budowę domów, a także kilka kolejnych raportów kwartalnych amerykańskich spółek. Być może te informacje wskażą kierunek głównej parze walutowej w dniu dziesiejszym.

GBP/USD
Kurs brytyjskiego funta już drugi miesiąc pozostaje w trendzie wzrostowym. Dzisiaj sporo publikacji fundamentalnych w Wielkiej Brytanii. O 10:30 miał miejsce odczyt o zaakceptowanych wnioskach o kredyt hipoteczny. Wynik okazał się dużo gorszy od oczekiwań, w reakcji na co funt osłabił się do dolara o 40 pipsów. O godzinie 12 poznamy istotną figurę dotyczącą zamówień. Na zwiększoną zmienność kurs GBPUSD mogą również wpłynąć dane z rynku nieruchomości w USA.

AUD/JPY
Ta para walutowa jest istotna dla rynku ze względu na dwubiegunowość stóp procentowych w Australii i Japonii. Już od kilkunastu lat Japonia jest znana z niskiego, bliskiego zera, kosztu pieniądza, natomiast Australia obok Nowej Zelandii utrzymuje stopy procentowe na najwyższym poziomie wśród krajów G10. Taka sytuacja nie może być obojętna dla inwestorów i gdy tylko zmiennośc rynkowa ustabilizuje się na niskich poziomach, zaczną oni zawierać transakcje Carry Trade. Im niższy kurs AUD/JPY tym lepiej, więc nie mogą oni czekać zbyt długo.

Kamil Rozszczypała
DM IDM

Możesz zainteresować się również: