IDMSA: Nowe obawy o inflacje i podwyżki stóp w USA

Internetowy Dom Maklerski SA
11-07-2006, 11:09

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami informacja z piątku o wysokim tempie wzrostu płac spowodowała umocnienie dolara. Dane pokazują, że nadal sytuacja makroekonomiczna w USA jest trudna z punktu widzenia polityki monetarnej.

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami informacja z piątku o wysokim tempie wzrostu płac spowodowała umocnienie dolara. Dane pokazują, że nadal sytuacja makroekonomiczna w USA jest trudna z punktu widzenia polityki monetarnej.

Dane makro z realnej sfery gospodarki pokazują lekkie spowolnienie koniunktury i wzrost ilości nowych miejsc pracy poniżej standardów na tym etapie cyklu koniunkturalnego. Ze sfery monetarnej przychodzą dane potwierdzające konieczność dalszego wzrostu stóp. Dla banku centralnego jest to oczywiście bardzo niewygodna sytuacja, która na rynku objawia się poprzez naprzemienne ruchy osłabiające i umacniające dolara i obligacji w dość szerokim zakresie. Sytuacja techniczna wskazuje na możliwość dalszego umocnienia dolara, szczególnie, że sytuacja na innych rynkach, choćby ropy, temu sprzyja. Jutro opublikowane zostaną dane na temat deficytu handlowego, który tradycyjnie może dość istotnie osłabić dolara. Obecne dane odnosić się będą do okresu, w którym cena ropy pozostawała na wysokim poziomie. W związku z tym możemy dziś zobaczyć krótkotrwały ruch EURUSD poniżej 1.27, lecz na koniec dnia dolar powinien się osłabić w antycypacji jutrzejszych danych na temat deficytu handlowego.

USD/PLN

Silne umocnienie złotego jest bardzo zaskakujące, biorąc pod uwagę spadek EURUSD w ostatnich dniach. Umocnienie dolara związane z wzrostem oczekiwań dotyczących stóp procentowych i obaw o inflację powinno negatywnie wpłynąć na wartość złotego. Jeszcze tydzień temu ta zależność była bardzo widoczna. W tym kontekście umocnienie złotego mimo zamieszania politycznego należy traktować z dużą ostrożnością. Z niewiadomej przyczyny rynek ignoruje sygnały płynące z rynków zagranicznych, możliwe jednak, że optymizm panujący na rynku forinta ma wpływ na naszą walutę. Niewykluczone jednak, że niedługo inwestorzy zwrócą uwagę na rosnące krótkoterminowe stopy procentowe w USA i złoty się osłabi. Na razie jednak biorąc pod uwagę jutrzejsze dane makro z o deficycie handlowym należy iść za krótkoterminowym ruchem umacniającym złotego do dolara.

EUR/PLN

Decyzja o dymisji Marcinkiewicza i zastąpieniu go przez Jarosława Kaczyńskiego ma oczywiście negatywny wydźwięk. Prawdopodobnie jednak mianowanie Stanisława Kluzy na stanowisko ministra finansów, brak paniki na giełdzie i brak kontynuacji zakupów EURPLN wczoraj po 9:00 skłonił inwestorów do większego optymizmu w myśl zasady: jeżeli takie wydarzenie dalej nie osłabia waluty to przyszedł moment na realizację zysków. Najwyraźniej rynek daje spory kredyt zaufania nowemu ministrowi finansów. Poziom 4.05 nie powstrzymał spadków i teraz wygląda na to, że testowane będzie silne wsparcie przy 4.01. Najwyraźniej złoty najpierw powróci do poziomów sprzed piątkowego zamieszania i potem zacznie reagować na inne czynniki – jak choćby umocnienie dolara. Uważamy, że nie ma powodów by przełamane zostało 4.01, gdyż zdecydowanie zmieni to trend na EURPLN na spadkowy i na tym poziomie należy kupować EURPLN ze stop-loss’em w poniżej 3.99.

EUR/USD

Malejące ryzyko geopolityczne przekłada się na wzrost notowań dolara wobec euro.  Złagodzenie stanowiska wobec Iranu i Korei Północnej przez prezydenta Busha („dyplomacja przynosi efekty i potrzeba czasu, aby przekonać oba te państwa do stanowiska USA”) uspokoiło inwestorów i spowodowało dalszy spadek ceny ropy naftowej, która od piątkowego maksimum potaniała o ponad 3%. Prawdopodobnie dzisiaj dojdzie do przełożonego spotkania Javiera Solana z głównym negocjatorem Teheranu Ali Larijani, którego efekt może wywołać dalsze spadki cen ropy i wzmocnienie amerykańskiej waluty.  Jednak moim zdaniem, świat zbyt optymistycznie patrzy na możliwość wyperswadowania Iranowi wzbogacania uranu, a Teheran włącza się do tej gry tylko w celu zyskania czasu, gdyż swoje stanowisko wyraźnie sprecyzował wcześniej. Dolar zyskuje również na wartości wobec euro, gdyż dzisiaj Biały Dom zrewiduje prognozę deficytu budżetowego za 2006 rok z 423 mld. dolarów do około 300 mld. Wyższe od prognoz wpływy z podatków (zasługa tak krytykowanych przez demokratów obniżek podatków) spowodują, że deficyt może być mniejszy od zeszłorocznych rekordowych 318 mld. dolarów i oddalają zagrożenie rosnącego podwójnego deficytu (budżetowego i obrotów bieżących). Od rana notowania eurodolara próbują przebić wsparcie w okolicach 1,27. Dobrym poziomem na kupno euro może się okazać poziom 1,2685 ze zlecenie stoploss na 1,2650.   

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internetowy Dom Maklerski SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / IDMSA: Nowe obawy o inflacje i podwyżki stóp w USA