iFun4all to kolejny przedstawiciel branży gier komputerowych na warszawskim parkiecie. Akcje krakowskiej spółki zadebiutowały w piątek na NewConnect. Studio pozyskało 2,2 mln zł ze sprzedaży papierów nowej emisji. Chce je wykorzystać na szybszy rozwój. — Zamierzamy stać się rozpoznawalną marką w segmencie niezależnych producentów gier komputerowych [indie — red.]. Nie interesuje nas produkcja dużych tytułów. Zamierzamy skupić się na mniejszych grach — mówi Michał Mielcarek, prezes iFun4all. Firma chce produkować dwie gry rocznie. Na przyszły rok zapowiedziała na razie jedną premierę — „Serial Clenner” z gatunku „skradanek”. W ostatnich tygodniach iFun4all pokazywało grę na branżowych targach w Niemczech i USA. Niepełna gra w trybie wczesnego dostępu zadebiutuje na platformie Steam w czwartek. Na początku będzie można ją kupić po 10 USD/EUR. Studio liczy, że sprzeda minimum 50 tys. kopii gry. Premiera pełnej wersji jest zaplanowana na początek przyszłego roku. Dokończenie gry na pochłonąć ok. pół miliona złotych. Studio zamierza niedługo ruszyć z pracami nad kolejnym tytułem. W grę wchodzi reaktywowanie projektu, który został zawieszony w ubiegłym roku. iFun4all zamierza wyróżnić się w konkurencyjnym segmencie gier indie wykorzystaniem autorskiego systemu Real World Data (RWD). Umożliwia on modyfikowanie rozgrywki w zależności od warunków, w jakich gracz sięgnie po tytuł. Jeśli np. zrobi to w późnych godzinach wieczornych, akcja gry będzie toczyć się nocą. Spółka stara się o dotacje na rozwój RWD z branżowego programu GameINN. Połowa akcji iFun4all należą do innego producenta gier — studia Bloober Team, które twierdzi, że to dla niego wyłącznie inwestycja portfelowa. © Ⓟ
