Zmiany do ustawy o OFE są przedwczesne oraz niebezpieczne. Tak je ocenia Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych (IGTE). Ewa Lewicka, szefowa IGTE, argumentuje bowiem, że ZUS nie przekazał zaległych składek, a konsolidacja OFE jest mocno opóźniona.
— Zmiany zaproponowane przez rząd są niebezpieczne, bo zawężają konkurencję między funduszami i narażają pieniądze ubezpieczonych na nowe ryzyko — mówi Ewa Lewicka.
Może to prowadzić do bankructw PTE.
Dziś rządowym projektem noweli ustawy ma zająć się sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny.
IGTE zaapelowała do Jerzego Hausnera, ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej, by rząd wycofał się z propozycji dotyczących zmniejszenia opłat pobieranych przez PTE, a najlepiej znacząco zmienił projekt poprzez autopoprawkę.
Gdyby tak się nie stało, izba proponuje m.in. wprowadzić malejącą opłatę za zarządzanie, uzależnioną od wysokości aktywów, w przedziale od 0,6 proc. do 0,4 proc. Obecnie jest to stała kwota — 0,6 proc. rocznie. Zlikwidować rachunek rezerwowy i instytucję dopłaty, co pozwoliłoby obniżyć opłaty od składki o około 20 proc.