ILM zyska popularność

Adam Brzozowski
29-11-2004, 00:00

Krajowe przedsiębiorstwa, które przetwarzają dużo danych, powinny zarządzać informacjami. Pomoże im to zaoszczędzić na storage’u.

Jednym z ostatnich trendów w branży IT jest ILM, czyli zarządzanie cyklem życia informacji (Information Lifecycle Management). To strategia postępowania z informacją, która przechodzi różne cykle życia. Cykl pierwszy to powstanie informacji, kolejny to jej praktyczne wykorzystanie, zaś ostatni etap to usunięcie informacji. Cykli może być więcej, zaś usunięcie danych, np. ze względu na wymagania prawne, często jest niemożliwe. Aby uchronić firmę przed magazynowaniem informacji niepotrzebnych należy wdrożyć kompleksowe rozwiązanie ILM.

Ważne i ważniejsze

Według Adama Matuszyka, dyrektora handlowego firmy S4E (na zdjęciu), pierwszym krokiem do wdrożenia ILM jest projekt koncepcyjny. Należy w nim opisać wszystkie informacje, jakimi posługuje się przedsiębiorstwo, m.in. e-maile, dokumenty księgowe itp. a następnie stworzyć poziomy ważności tych danych. Najczęściej przyjmuje się trzy. Pierwszy poziom to informacje aktualnie wykorzystywane, drugi — dane mniej istotne i trzeci — informacje, z których będzie się korzystać sporadycznie.

— Wtedy należy stworzyć mechanizmy automatycznego przesyłu informacji między poziomami, aby zmniejszyć udział człowieka w procesie zarządzania informacją — tłumaczy Adam Matuszyk.

Zakupy sprzętu

Kolejny element ILM to wybór odpowiednich technologii. W drodze audytu ustala się, które urządzenia typu storage mogą pozostać w użyciu oraz w które należy zainwestować. Analogicznie wobec trzech poziomów ważności informacji, można stworzyć trzy poziomy zapisu danych.

— Przykładowo, najbardziej istotne dane są przechowywane na kosztownych macierzach opartych na technologii Fiber Channel. Kiedy informacja traci ważność, przechodzi na ekonomiczne dyski typu ATA i SATA. Po pewnym czasie może być w końcu zmagazynowana na taśmach magnetycznych i przeniesiona na półkę archiwum — mówi Adam Matuszyk.

Koncepcja ILM musi być wspomagana oprogramowaniem. Powinno ono służyć automatyzacji zarządzania informacjami.

Programy dopiero raczkują

Niestety, obecnie nie ma dostawcy software’u, który zapewnia kompleksową obsługę wszystkich elementów infrastruktury stosując ustalone procedury ILM.

— Programy nie potrafią jeszcze właściwie ocenić wartości informacji w czasie i zakwalifikować jej do odpowiedniego poziomu. Aplikacja potrafi tylko zbierać informacje i przesuwać je pomiędzy magazynami danych. Większość programów obsługuje tylko jednorodne środowiska (np. Windows czy Unix). Kwestia ILM jest znaczniej trudniejsza w środowisku heterogenicznym, gdzie występuje dużo wyższy poziom zaawansowania rozwiązań —opowiada Adam Matuszyk.

Producenci oprogramowania pracują nad tym, aby stworzyć więcej produktów uniwersalnych, które będą kompleksowo obsługiwały ILM. Jest kwestią czasu, kiedy pojawią się na rynku.

— Ponieważ pamięci masowe, w miarę rozwoju technologii, stają się coraz tańsze, koncepcja ILM również będzie powszechnie wdrażana. Sądzę, że za kilka lat także małe i średnie przedsiębiorstwa będą myślały o zarządzaniu informacjami. Zwłaszcza że liczga danych rośnie w szybkim tempie — mówi Adam Matuszyk.

Kwestia wiedzy

Według Wojciecha Wolasa, szefa sprzedaży dla sektora telekomunikacyjnego i mediów z firmy Veritas Software, polityka ILM stanie się bardziej popularna, kiedy przedsiębiorstwa zrozumieją, jak duże straty grożą im, kiedy nie zabezpieczą danych.

— Obecnie ILM w praktyce sprowadza się do zarządzania pocztą elektroniczną, co jest zresztą zrozumiałe. Badania wskazują, że 60 proc. informacji, z których korzystają pracownicy, znajduje się w załącznikach e-maili. Są to np. prezentacje, raporty czy komentarze. Koncepcje ILM nie są często stosowane, gdyż nie ma świadomości znaczenia bezpieczeństwa informacji. Firmy częściej jeszcze wybierają polisy ubezpieczeniowe, na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń — mówi Wojciech Wolas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Brzozowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / ILM zyska popularność