Imagis szykuje się na GPW

KL
opublikowano: 2008-03-07 00:00

Dystrybutor GPS wybiera się na giełdę. Potrzebuje pieniędzy m.in. na przejęcia, również za granicą.

Dystrybutor GPS wybiera się na giełdę. Potrzebuje pieniędzy m.in. na przejęcia, również za granicą.

Światowy rynek GPS rozwija się bardzo szybko. Chce to wykorzystać polska spółka — Imagis. W zeszłym roku sprzedaż urządzeń GPS w Polsce wyniosła 250 tys. sztuk. W tym roku eksperci szacują, że sprzeda się o 100 tys. więcej. Aby nie przegapić szansy, Imagis w tym roku wybiera się na giełdę po pieniądze od inwestorów. Spółka jest m.in. dystrybutorem sprzętu światowych koncernów, takich jak MapInfo, Garmin i Navteq. Zajmuje się również tworzeniem map cyfrowych, dostarcza też własne oprogramowanie nawigacyjne, wykorzystywane m.in. w urządzeniach GPS — MapaMap. Według szacunków spółki, nawet 80 proc. urządzeń nawigacyjnych używa map Polski Imagisu.

— Mamy już wybranego doradcę. Jest nim DI BRE Bank — mówi Małgorzata Bartnicka, szefowa i współzałożycielka spółki.

Dotąd firma rosła bez finansowania z zewnątrz (powstała w 1992 r.).

Wartość emisji wyniesie kilkadziesiąt milionów złotych. Nie wystarczy to na sfinansowanie wszystkich planów. W zeszłym roku przychody Imagisu wyniosły 13 mln zł i były dwa razy wyższe niż w 2006 r. W 2008 r. też mają się podwoić.

Imagis ostrzy sobie zęby nie tylko na polski rynek.

— Interesują nas kraje, które są rok, dwa za nami, jeśli chodzi o popularność GPS — mówi Małgorzata Bartnicka.

Spółka rozwija już oddziały m.in. w RPA, Brazylii i Honkgkongu. Chce być obecna także w Rosji.

Imagis chce rozwijać także obecność w internecie (jest m.in. dostawcą map i technologii do Zumi.pl oraz MapGo.pl). Popularne staną się także usługi związane ze śledzeniem pojazdów i osób. Mapy wraz z odpowiednim oprogramowaniem stają się też narzędziem marketingowym m.in. dla firm telekomunikacyjnych, handlowych, finansowych.