Dystrybutor GPS wybiera się na giełdę. Potrzebuje pieniędzy m.in. na przejęcia, również za granicą.
Światowy rynek GPS rozwija się bardzo szybko. Chce to wykorzystać polska spółka — Imagis. W zeszłym roku sprzedaż urządzeń GPS w Polsce wyniosła 250 tys. sztuk. W tym roku eksperci szacują, że sprzeda się o 100 tys. więcej. Aby nie przegapić szansy, Imagis w tym roku wybiera się na giełdę po pieniądze od inwestorów. Spółka jest m.in. dystrybutorem sprzętu światowych koncernów, takich jak MapInfo, Garmin i Navteq. Zajmuje się również tworzeniem map cyfrowych, dostarcza też własne oprogramowanie nawigacyjne, wykorzystywane m.in. w urządzeniach GPS — MapaMap. Według szacunków spółki, nawet 80 proc. urządzeń nawigacyjnych używa map Polski Imagisu.
— Mamy już wybranego doradcę. Jest nim DI BRE Bank — mówi Małgorzata Bartnicka, szefowa i współzałożycielka spółki.
Dotąd firma rosła bez finansowania z zewnątrz (powstała w 1992 r.).
Wartość emisji wyniesie kilkadziesiąt milionów złotych. Nie wystarczy to na sfinansowanie wszystkich planów. W zeszłym roku przychody Imagisu wyniosły 13 mln zł i były dwa razy wyższe niż w 2006 r. W 2008 r. też mają się podwoić.
Imagis ostrzy sobie zęby nie tylko na polski rynek.
— Interesują nas kraje, które są rok, dwa za nami, jeśli chodzi o popularność GPS — mówi Małgorzata Bartnicka.
Spółka rozwija już oddziały m.in. w RPA, Brazylii i Honkgkongu. Chce być obecna także w Rosji.
Imagis chce rozwijać także obecność w internecie (jest m.in. dostawcą map i technologii do Zumi.pl oraz MapGo.pl). Popularne staną się także usługi związane ze śledzeniem pojazdów i osób. Mapy wraz z odpowiednim oprogramowaniem stają się też narzędziem marketingowym m.in. dla firm telekomunikacyjnych, handlowych, finansowych.