Impel o wynikach i ekspansji na Bliski Wschód

ANP
opublikowano: 2013-05-14 10:49

- I kwartał to zawsze papierek lakmusowy na cały rok. Przychody wyniosły 351 mln zł w I kwartale, o 5,3 proc. Ten wzrost jest niższy od ubiegłorocznego o tej porze. Wierzyliśmy, że 2013 r będzie odbiciem i uda nam się przyspieszyć. Trend pokazuje, że chyba wzrost będzie mniejszy niż zakładaliśmy, ale naszym antidotum będą akwizycje - powiedział na konferencji prasowej Wojciech Rembikowski, wiceprezes Impela..
Dodał, że wzrost na poziomie 18 mln zł przychodów w I kwartale 2013 r. w dużej mierze był wygenerowany dzięki zeszłorocznym akwizycjom (nie dołożył się do wzrostu przejęty ochroniarski Brink's C.L. ze względu na późne wydanie zgody na przejęcie przez urząd antymonopolowy).  Ta spółka mogła dołożyć około 20 mln zł przychodów do wyników I kwartału.
Wojciech Rembikowski dodał też, że I kwartał jest słabszy pod względem rentowności. Ta będzie rosła w II i III kwartale.
- Zauważamy na rynku sytuację, że będzie nam trudno utrzymać dwucyfrowe tempo wzrostu sprzedaży organicznej w tym roku. M.in. spodziewaliśmy się odbicia na rynku usług ochrony mienia, ale sytuacja nadal jest trudna. Walka cenowa pomiędzy największymi firmami jest silna. Dlatego Impel zweryfikował strategię w tym segmencie - mówi wiceprezes Impela.
Władze Impela uznały, że nie ma sensu bić się o każdy kontrakt i przyrost przychodu.
- Staramy się pozyskać nowe kontrakty z wyższą marżą. Dlatego ochrona miała lekki spadek na przychodach w I kwartale. Nowe kontrakty zwierane są z nieco wyższą marżą, ale jest ich mniej - dodał Wojciech Rembikowski.
Marże ma poprawić też wejście w ochronę  lotnisk.
Grupa Impel planuje dalej rozwijać się poprzez akwizycje, ale zamierza też zbywać aktywa w segmencie obsługi nieruchomości (segment połączony z obszarem dystrybucji). Władze spółki nie podały, o które firmy chodzi.

Wojciech Rembikowski dodał, że grupa nie wycofuje się z planów osiągnięcia 2 mld zł przychodów na koniec 2014 r.
- Idziemy w kierunku coraz wyższych przychodów, mimo, że rynek dziś jest trudny i marża się kurczy - powiedział wiceprezes.

Duże nadzieje z rozwojem grupy władze wiążą z przejętą firmą Climbex, która dysponuje technologią do czyszczenia zbiorników frakcji ropy naftowej.
- Udało nam się wejść na Półwysep Arabski. Nawet rodzina królewska zainteresowała się nami. Kończymy pierwszy zbiornik w Arabii Saudyjskiej. Podpisaliśmy wyłączność na Półwysep Arabski - Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Arabię Saudyjską. Oni wciąż  podchodzą do technologii z niedowierzaniem - powiedział Bogdan Dzik, prezes obsługi nieruchomości w grupie Impel.
Dodał, że technologia Climbeksu jest droższa niż do tej pory stosowane metody ręcznego sprzątania.
- Przekonujemy ich, że nasza technologia pozwala na odzysk wtórnie surowca. W Polsce czyszczenie jednego zbiornika to koszt 400 tys. zł, w Arabii Saudyjskiej to 0,5 mln USD. Na Półwyspie Arabskim jest 3 tys. zbiorników, które wymagają czyszczenia raz na 10 lat. Sądzę, że wciąż większość z nich będzie jeszcze czyszczona ręcznie  - przyznał Bogdan Dzik.
Jednocześnie dodał, że firma jest zapraszana do Libii, Iraku, Azerbejdżanu, wszędzie, gdzie jest produkcja ropy, interesują się biznesem Climbeksa.
- Liczę, że urządzenie które popłynęło na Bliski Wschód nie wróci, bo otworzy się portfel zleceń. Już teraz mamy obiecany kolejny zbiornik.- dodał Bogdan Dzik. [ANP]