Indata Connect — tak nazywa się nowa spółka w grupie informatycznej Indata. Za tą marką kryje się ciekawy pomysł na integrację mocno rozproszonego rynku małych, działających lokalnie firm IT. Wrocławska grupa zamierza połączyć ich w sieć współpracujących ze sobą integratorów, którzy razem będą mogli sięgać po duże kontrakty.

— Małe firmy IT borykają się z licznymi problemami. Najważniejsze z nich to brak odpowiedniego zaplecza finansowego, brak statusów partnerskich u dostawców i problemy z kadrami. Dołączenie do tworzonej przez nas sieci może być remedium na te bolączki — twierdzi Przemysław Kucharzewski, prezes Indata Connect.
Oferta dla partnerów
Spółka, na której czele stoi, chce zaoferować partnerom możliwość dokonywania wspólnych zakupów u dystrybutorów i dostawców, współpracę przy pozyskiwaniu nowych kontraktów, dostęp do referencji i wsparcia finansowe.
— Chcemy także jako Indata Connect spróbować swoich sił na rynku dużych kontraktów. W tym celu stworzyliśmy dział zamówień publicznych. Nasi partnerzy będą mogli w tym partycypować jako członkowie konsorcjum lub podwykonawcy — mówi Przemysław Kucharzewski. Na razie w jego pomysł na integrację rynku lokalnych firm IT uwierzyły trzy podmioty: specjalizująca się rozwiązaniach audiowizualnych spółka AV, działający na rynku szkolnym Deal oraz notowany na NewConnect MGM Systems. Przemysław Kucharzewski chce, by w sieci działało kilkadziesiąt firm, zróżnicowanych pod względem specjalizacji.
— Obecnie rozmawiamy z 30 firmami. Zdecydowana większość jest zainteresowana projektem — mówi prezes Indata Connect. Według Grzegorza Czapli, prezesa Indaty, niedługo do sieci powinno dołączyć dwóch integratorów, którzy wchodzą w skład wrocławskiej grupy. Jedną z firm jest niedawno kupiona spółka Proximus z Katowic. Szef Indaty nie chce ujawnić kwoty, którą jego spółka zainwestowała w projekt Indata Connect ani też kiedy ma on stać się rentowny.
Rozproszony potencjał
Przedstawiciele rynku IT nie chcą oficjalnie oceniać inicjatywy Indata Connect. Zwracają jednak uwagę, że nie jest to jedynapróba integracji mocno rozproszonego potencjału lokalnych firm IT, których nad Wisłą może działać nawet 2 tys. Od czterech lat ofertę dla nich ma wrocławski dystrybutor AB, w którego sieci Optimus działa już 90 podmiotów. W ostatnich latach średnich integratorów, którzy mają mocną lokalną specjalizację, kupowało też Asseco. Od początku roku zostali zintegrowani w nowej spółce Asseco Data Systems.
Indata Connect nie jest pierwszym informatycznym start-upem, za którym stoi Przemysław Kucharzewski. Menedżer, który wcześniej odpowiadał za biznes korporacyjny w AB, dwa lata temu zdecydował się założyć nowego dystrybutora IT — Eptimo. Do pomysłu przekonał Marcina Białożyta, właściciela szybko rozwijającej się firmy informatycznej Senetic ze Śląska. Eptimo miało działać na rynku małych firm IT, które specjalizują się w integracji. Pomysł nie wypalił, firma przechodzi obecnie restrukturyzację. Tomasz Buk, który od maja stoi na czele Eptimo, zapewnia, że dystrybutor staje już na nogi. We wrześniu zatrudnił pięć osób i pozyskał nowego dostawcę.