W tym tygodniu rynek będzie poruszał się w trendzie horyzontalnym. Nie będzie żadnych istotnych impulsów do większych wzrostów, ale również i spadków — uważa Rafał Gębicki, dyrektor inwestycyjny WestLB Panmure.
Wszyscy, którzy zamierzają budować lub przebudowywać portfel, powinni zastanowić się w tym tygodniu nad gdańską spółką odzieżowąLPP.
— Jest to praktycznie jedyna firma na giełdzie, która systematycznie realizuje prognozy finansowe. Jako że spółka nie należy do najbardziej płynnych, inwestorzy powinni ją traktować jako jedną z firm w portfelu o działaniu stabilizującym — uważa Rafał Gębicki.
Kolejną spółką godną uwagi inwestorów w tym tygodniu jest jego zdaniem krakowski Comarch. Trwająca dywersyfikacja długów, jak i wprowadzenie nowych instrumentów finansowania, pozytywnie wpływa na ocenę całej firmy i jej potencjalnych możliwości. Warto także pamiętać o akcjach PKN Orlen.
— Należy na bieżąco kontrolować doniesienia mediów dotyczące prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Dopóki nie została odrzucona wspólna oferta płockiej rafinerii i Rotcha, dopóty warto trzymać i dokupować walory Orlenu. Jeżeli okaże się, że ministerstwo skarbu pozytywnie rozpatrzy ewentualne połączenie obu rafinerii, to akcje płockiej firmy natychmiast pójdą w górę — prognozuje Rafał Gębicki.
Unikać należy branży budowlanej. Według Rafała Gębickiego, spółki, które wśród swoich akcjonariuszy nie posiadają strategicznego inwestora zagranicznego, mają coraz poważniejsze problemy.
— Przede wszystkim spółkom tym brakuje dobrej logistyki. Brakuje również efektywnego kontrolingu i zarządzania finansami. Dlatego zalecałbym dużą ostrożność przy podejmowaniu decyzji o zakupie akcji spółek z tej branży — ostrzega specjalista WestLB Panmure.
Graczom o mocnych nerwach i zacięciu spekulacyjnym Rafał Gębicki poleca spółki z branży telekomunikacyjnej — Netię i Elektrim. Według niego, każda decyzja dotycząca przyszłości spółek może poważnie zachwiać ich kursem. Można więc wiele zyskać, ale i dużo stracić.
Według dyrektora inwestycyjnego WestLB Panmure, nasz rynek zdołał już zdyskontować praktycznie wszystkie dane makroekonomiczne, publikowane w najbliższej przyszłości. Nawet po obniżeniu stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej główny indeks nie wykazał większych ruchów. Trudno więc oczekiwać, by w tym tygodniu doszło do większych zmian. Oczywiście ewentualne nieoczekiwane zdarzenia w takich spółkach jak np. TP SA mogą zdecydowanie pociągnąć cały indeks.
— Z moich analiz wynika, że rynek będzie się poruszał w korytarzu na poziomie 1100-1150 pkt. Ewentualne odchylenia indeksu WIG 20 to +/- 2-3 proc. Zdecydowanych zmian spodziewam się dopiero pod koniec listopada. Pozytywnym impulsem do wzrostów w tym okresie może okazać się przyjęcie budżetu przez Sejm — twierdzi Rafał Gębicki.