Indeks WIG20 walczy o utrzymanie się powyżej 1200 punktów

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-06-02 11:01

Nowy tydzień rozpoczął się udanie dla warszawskiego parkietu. Indeks blue chipów rośnie po raz czwarty z rzędu, a na początku sesji zdołał pokonać poziom 1200 punktów. Stało się to po raz pierwszy od połowy stycznia. Nastroje na parkiecie byłyby dużo lepsze, gdyby nie przecena papierów TP SA. Informacje o zbliżającej się sprzedaży pakietu akcji operatora przez Kompanię Węglową mogą uniemożliwić wskaźnikowi WIG 20 trwalsze pokonanie psychologicznej bariery.

Na światowych giełdach ciągle panują dobre nastroje. Po udanym otwarciu tygodnia w Tokio (indeks Nikkei jest najwyżej od trzech miesięcy), wzrosty powinny przeważają na giełdach Europy. Prezydent USA powiedział, że dolar traci na wartości wbrew amerykańskiej polityce. To wzmocniło dolara, którego przecena leżała u podstaw ostatniej wyprzedaży akcji europejskich eksporterów.

GPW ma jeszcze inny powód do wzrostów. Rozpoczął się ostatni tydzień przed unijnym referendum, który powinien nasilić popyt ze strony zagranicznych funduszy. Mocne pozostają papiery sektora bankowego. Pozytywnie wyróżniają się odzyskujące zaufanie graczy BZ WBK i BRE. Słabszy jest BPH PBK, w którym buntują się związkowcy. Po znakomitym piątku (BPH PBK zyskał wówczas ponad 4 proc.) lekka korekta notowań jest usprawiedliwiona.

W ostatnich dniach słaby był segment SITech. W poniedziałek powrócił popyt na akcje spółek informatycznych, jednak ciągle słaba jest TP SA. Telekom jest dzisiaj najsłabszym przedstawicielem indeksu WIG 20, a obroty jego akcjami stanowią ponad 50 proc. obrotów całego rynku. Według „Gazety Wyborczej”, w najbliższym czasie na rynek mogą trafić 44 miliony akcji operatora znajdujące się w portfelach Kompanii Węglowej. Inwestorzy mają je odkupić po około 13,1 zł za akcję, czyli taniej niż wynosi obecny kurs TP SA. Rynek zareagował sprzedażą akcji telekomu, jednak krótka historia sprzedaży papierów przez podmioty Skarbu Państwa uczy, że same transakcje nie „dołują” kursu spółki. Mogą mu nawet pomóc. Dla racjonalnych inwestorów ważne jest bowiem, że kurczy się liczba akcji, które potencjalnie mogą zalać rynek w przyszłości.

Przemek Barankiewicz, [email protected]