Inwestorzy na warszawskiej ponownie nie garną się do handlu akcjami. W pierwszej godzinie obroty wyniosły tylko 80 mln zł. Indeks największych spółek notuje niewielki wzrost.
Niewielka aktywność graczy powoduje gwałtowne wahania indeksu. WIG20 najpierw poszedł w górę, potem jeszcze szybciej stracił 10 pkt, ale pod kreskę nie zszedł. Wydaje się, że znajdzie równowagę na niewielkim plusie, rynek wejdzie w stabilizację z tradycyjnym spadkiem obrotów. Szykuje się raczej nudna sesja.
Jako taki handel obserwuje się tylko na trzech spółkach – Telekomunikacji Polskiej, PKN Orlen i Kętach. Kurs pierwszej z firm oscyluje wokół wczorajszego zamknięcia, nieznacznie drożeją akcje płockiej rafinerii, natomiast mocny spadek notuje Grupa Kęty, której prezes Jan Kryjak zrezygnował ze stanowiska, z powodów osobistych.
Wśród mniejszych firm traci kurs Elektromontażu Warszawa, którego akcjonariusze postanowili zrealizować pokaźne zyski. W trzech poprzednich dniach notowania poszybowały bowiem o prawie 60 proc. Od dna odbija natomiast kurs Broka-Strzelca. Najmocniej zyskuje kurs Próchnika, lecz przy minimalnym obrocie. AS