Piątkowa sesja upłynęła pod znakiem mocnych wzrostów warszawskich indeksów. Popyt inwestorów skoncentrował się na blue chipach, wśród których na pierwszy plan wysunęły się papiery TP SA i Pekao. Na podkreślenie zasługuje fakt, że mocnym wzrostom towarzyszyły spore obroty, rzędu 0,5 mld zł. To z kolei rodzi nadzieje na utrzymanie się tendencji wzrostowej na dłużej. Mocno w dół poszedł jedynie Elektrim, który stracił w końcówce sesji po informacji, że grupa obligatariuszy złożyła w warszawskim sądzie wniosek o upadłość spółki.
Szanse na wzrosty indeksów na najbliższych sesjach zwiększa nie słabnący popyt na papiery najcięższych spółek warszawskiej giełdy. W zielonej strefie znalazły się akcje liderów ze wszystkich sektorów. Jednak w centrum uwagi znalazły się akcje spółek TMT i sektora bankowego.
Już drugą sesję z rzędu mocno drożały walory Pekao, BRE Banku i BZ WBK. Spośród spółek komputerowych najmocniej wzrosły kursy Prokomu, Computerlandu i Comarchu. Jednak bohaterem ostatnich sesji stała się TP SA. Akcje narodowego operatora wzrosły na ostatnich dwóch sesjach blisko 20 proc.
Lepsze nastroje na GPW są efektem pozytywnych sygnałów wewnętrznych i zewnętrznych. Raporty makroekonomiczne w USA potwierdzają poprawę sytuacji gospodarczej. Dodatkowo w końcówce roku dobre informacje napłynęły ze spółek technologicznych i handlowych. Czwartkowa sesja w USA zakończyła się wzrostem Dow Jones, co zaowocowało najwyższym poziomem indeksu od czterech miesięcy, właśnie dzięki spółkom hi-tech. Przyniosło to gwałtowny wzrost popytu na rynkach Europy i Azji. Również piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy okazały się zgodne z oczekiwaniami analityków. Stopa bezrobocia wzrosła do 5,8 proc., a liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych spadła o 124 tys. Te informacje przyniosły dodatkowe ożywienie w końcówce piątkowej sesji.
Poprawa sytuacji makroekonomicznej staje się widoczna również w Polsce. GUS i NBP zaczęły przekazywać nie najgorsze dane. W grudniu dowiedzieliśmy się o rekordowo niskim deficycie handlowym. Dodatkowo utrzymuje się niski poziom inflacji, która w minionym roku nie powinna przekroczyć 3,7 proc. Daje to szanse na redukcję stóp na najbliższym posiedzeniu RPP. Co więcej, te szanse zwiększa chęć dialogu gabinetu Leszka Millera z członkami RPP. Kolejnym dobrym sygnałem płynącym ze strony rządu jest deklarowana chęć spłaty zadłużenia ZUS wobec OFE, co w najbliższych dniach powinno zasilić rynek giełdowy znaczącą kwotą.
Największe zainteresowanie towarzyszyło akcjom blue chipów warszawskiego parkietu i jest to sygnał, który przemawia za dalszymi wzrostami. Dwie sesje to za mało, aby jednoznacznie stwierdzić, że na rynek powróciła hossa. Jednak skala wzrostów i wielkość obrotów potwierdzają powrót dużych inwestorów na rynek.