Zgodnie z tendencją wyznaczoną w piątek na rynkach amerykańskich oraz w poniedziałek na azjatyckich, sesja na GPW rozpoczęła się od wzrostów. WIG20 wzrósł o 1,25 proc., a WIG WIG 0,96 proc. Kolejne godziny handlu upłynęły bez większych wahań. Wydaje się, że po ubiegłotygodniowej, kilkuprocentowej realizacji zysków, obecnie na GPW inwestorzy selektywnie podejmują decyzje o zakupie akcji.
Obroty od początku dnia nie były wysokie, dopiero po południu zaczęły nieznacznie rosnąć. Ożywienie związane było ze stopniowym wzrostem cen notowanych akcji, dzięki czemu indeksy GPW (oprócz mWIG40 — tu ciążył spadek IDM) pozostawały blisko zbliżonych dziennych maksimów. Bodźcem do zakupów były dane na temat niższej inflacji PPI w Wielkiej Brytanii. Później gracze czekali przede wszystkim na to, w jakim kierunku podążą wskaźniki za oceanem.
Czynnikiem, który przeważył o pozytywnym trendzie w przypadku WIG20, był wzrost wyceny KGHM (+1,63 proc.), co zbiegło się z uspokojeniem notowań na rynku surowców — miedzi i ropy naftowej. Skorzystał na tym również PKN (+1,87 proc.), ale w tym przypadku powodem zakupów mogą być głównie prognozy dobrych wyników z drugiego kwartału (raport w środę). Bardzo dobrze zachowywały się także spółki z sektor bankowego. BZ WBK rósł o 4,61 proc., Getin o 2,40 proc., Pekao o 0,72 proc., a PKO BP o 0,88 proc. Ponownie zyskał Cersanit (+4,06 proc.), który był już liderem wzrostów w ubiegłym tygodniu wśród największych spółek na GPW. Przy okazji osłabienia krajowej waluty do łask wracają i zyskują eksporterzy, czego przykładem jest mocno przeceniony i zapomniany Groclin (+21,17 proc.) oraz m.in. Krosno (+14,81 proc.).
Na zamknięciu sesji w Warszawie, przy minimalnie zniżkujących indeksach w USA i pozytywnej tendencji na giełdach w Europie, WIG20 wzrósł o 0,85 proc., do 2631,23 pkt. Obroty ogółem wyniosły 713 mln zł.