Tak udana sesja to niespodzianka. Przed środową decyzją Fed w sprawie stóp należało się raczej spodziewać małej aktywności inwestorów. Tymczasem duzi gracze ponad 1,5-proc. wzrostem WIG20 uczcili trzytysięczną sesję. Po spadkach na otwarciu kupujący szybko wzięli się do roboty i już po kilkunastu minutach WIG20 pokonał barierę 1900 pkt. Tego nikt się nie spodziewał. Dynamiczny wzrost na początku potwierdził jednak tezę lansowaną przeze mnie w drugiej połowie stycznia, że pojawienie się dużego popytu będzie zaskoczeniem. Widać to było po zachowaniu graczy na rynku terminowym, gdzie osłupiałe niedźwiedzie szybko musiały zamykać krótkie pozycje. W końcówce na rynku kasowym kupujący utrzymali zdobycze z początku sesji i jeszcze poprawili dzienny szczyt. Zamknięcie zastało WIG20 na poziomie 1916,14 pkt.
Siódmej z kolei zwyżce cen akcji towarzyszyły duże obroty — na całym rynku przekroczyły 640 mln zł. W odróżnieniu od ostatniej sesji stycznia, pierwszy dzień lutego przyniósł ożywienia handlu walorami gigantów. Bardzo dobrze zaprezentowały się Orlen (110 mln zł handlu) oraz KGHM, TP, PKO BP i Pekao SA. Słaby był Prokom, którego walory straciły ponad 4 proc. Rynek spekulował, że przecena to skutek sprzedaży papierów przez prezesa spółki Ryszarda Krauzego.