Indeksy USA ruszyły pod kreską

PAL, Bloomberg, DI
opublikowano: 2010-06-11 15:42

Na minusach rozpoczęły ostatni handlowy dzień główne indeksy parkietów amerykańskich. Na nastroje inwestorów – nie tylko amerykańskich - negatywnie wpłynęła opublikowana przed dzwonkiem informacja o pierwszym od września 2009 r. spadku sprzedaży detalicznej w USA. Informacja była zaskakująca tym bardziej, że większość analityków spodziewała się lekkiego wzrostu.

Tymczasem amerykański Departament Handlu poinformował, że sprzedaż detaliczna spadła aż o 1,2 proc., a największy udział w tym spadku miało zmniejszenie sprzedaży aut i materiałów. To jeszcze nie koniec wiadomości na dziś – w pierwszej godzinie sesji inwestorzy poznają indeks zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan za czerwiec oraz zapasy niesprzedanych towarów za kwiecień.

Krótko po dzwonku ponad 2,4 proc. zyskują akcje BP. W czwartek akcje koncernu podrożały o ok. 10 proc. Jednocześnie, na rynku pojawiają się pesymistyczne scenariusze dot. przyszłości spółki. Matthew Simmons, finansista i ekspert branży naftowej daje BP, uważa, że BP dzieli miesiąc do ogłoszenia niewypłacalności. „Nie ma na świecie tylu pieniędzy, aby opłacić wyczyszczenie Zatoki Meksykańskiej. Kiedy BP zda sobie z tego sprawę, wpadnie w panikę i ogłosi niewypłacalność” – powiedział Simmons.

Amerykańscy komentatorzy radzą, by obserwować dziś notowania Nathan's Famous. Spółka zapowiedziała na dziś publikację wyników kwartalnych.

Zainteresowaniem inwestorów mogą cieszyć się papiery National Semiconductor. Jeszcze przed dzwonkiem kurs rósł o 3 proc. Po zakończeniu czwartkowej sesji producent półprzewodników poinformował o zwiększeniu zysku w IV kwartale podatkowym do 79,2 mln USD, czyli 33 centów na akcję, w porównaniu ze stratą rzędu 63,7 mln USD, a wiec 28 centów na papier, przed rokiem. Przychody wzrosły do 398,5 mln USD z 280,8 mln USD. Generalnie, wyniki spółki okazały się lepsze od oczekiwań analityków.