Indeksy w Europie kończą sesje spadkami

Piotr Kuczyński
opublikowano: 2003-07-17 18:55

Indeksy w Europie kończą sesje spadkami LONDYN (Reuters) - Niespodziewanie słabe prognozy ze strony fińskiego producenta
telefonów komórkowych - Nokii - pociągnęły indeksy europejskie w dół na czwartkowej
sesji, choć dane makroekonomiczne z USA ograniczyły spadki utrzymując przy życiu nadzieje
na ożywienie gospodarcze. Kurs Nokii spadł na giełdzie w Helsinkach o 15,5 procent, co stanowi największy
jednodniowy spadek akcji telekomunikacyjnego giganta od ponad roku. "Wyniki Nokii były zgodne z oczekiwaniami, ale prognozy firmy zaniepokoiły
inwestorów" - powiedział Ulf Mortiz, menedżer w hamburskim Nordvest. Choć niektórzy analitycy nie znajdowali uzasadnienia dla aż takiego spadku. "Wyniki i prognoza nie uzasadniają prawie 16-procentowej zniżki. To działanie
niedorzeczne i za daleko posunięte" - powiedział Peter Luedke, analityk banku Merck Finck
& Co. W ślad za Nokią podążyły inne firmy sektora, takie jak szwedzki Ericsson, czy
francuski Alcatel. Zniżkował również kurs francuskiego producenta chipów,
STMicroelectronics w obawie przed spadkiem zamówień ze strony Nokii, jego największego
klienta. Inwestorów w nie najlepszy nastrój wprowadził także niemiecki producent
oprogramowania SAP. Firma podała lepsze od oczekiwanych wyniki za drugi kwartał, jednak
inwestorzy skupili się na spadku sprzedaży licencji na oprogramowanie. Indeks sektora technologicznego spadł o prawie osiem procent, co również w wypadku
tego indeksu stanowi największy jednodniowy spadek od ponad roku. Jak dotąd giełdowa
branża technologiczna wzrosła od początku roku o 20 procent, co stanowi najlepszy wynik
wśród sektorów. Do godziny 18.45, kiedy handel trwał już tylko na giełdzie we Frankfurcie, indeks
FTSE Eurotop 300 spadł o 0,99 procent, zaś DJ Euro Stoxx zniżkował o 1,53 procent. Zniżki na giełdach w Europie jak i po drugiej stronie oceanu ograniczyły dobre dane
makroekonomiczne z USA, gdzie liczba nowych inwestycji budowlanych wzrosła w czerwcu o
3,7 procent do 1,803 miliona, zaś liczba nowych bezrobotnych spadła w ostatnim tygodniu
do 412.000. Oba wskaźniki są lepsze od tego, co prognozowali analitycy. Niektórzy analitycy nie byli jednak do końca zadowoleni z danych, zauważając, że
tygodniowa liczba nowych bezrobotnych od 7 lutego utrzymuje się powyżej poziomu 400.000,
co według ekonomistów świadczy o stagnacji na amerykańskim rynku pracy. ((Tłumaczył: Adrian Krajewski; [email protected]; Reuters Serwis Polski,
tel. 22 6539700, Adres internetowy: [email protected]))