Wahanie wskaźników w pierwszej fazie sesji było następstwem odbicia notowań ropy z sześciotygodniowego dołka i informacji o niezbyt udanej emisji akcji HBOS, największego brytyjskiego banku hipotecznego. Przeciwwagą okazały się obecnie m.in. relatywnie dobre wyniki Bank of America, zachęcające do nabywania akcji przedstawicieli sektora finansowego.
Poniedziałek dobrze zaczęli inwestorzy w Azji, gdzie na głównych parkietach, za wyjątkiem Tokio (giełda była nieczynna), wskaźniki zyskały po ponad 3 proc. Sugerowało to udany początek dnia również na Starym Kontynencie. Jednak pierwsze minuty handlu odbyły się pod dyktando sprzedających. Podaż była odpowiedzią na wyniki oferty HBOS. Zaledwie 8,29 proc. akcji nowej emisji zostało objęte przez dotychczasowych akcjonariuszy. Bank pozyskał mimo to 4 mld GBP, które sfinansują straty poniesione w segmencie kredytowym.
Obawy związane z huraganem w rejonie Zatoki Meksykańskiej doprowadziły do zmiany trendu na ropie. Z miejsca wsparło to notowania koncernów paliwowych. W górę idą notowania takich potentatów jak BP, Total czy Shell.
Wzięciem cieszą się też akcje czołowych spółek wydobywczych. Powody do zadowolenia mają akcjonariusze BHP Billiton oraz Anglo American i Rio Tinto. Kurs aluminium odbił od miesięcznego minimum.
Podwyższenie rekomendacji z „neutralnie” do „przeważaj” zagwarantowało popyt na akcje Syngenta, największego na Starym Kontynencie producenta chemii rolniczej.
Z kolei informacja o zakończeniu rozmów o przejęciu przez fundusz Herbinger
Capital Partners wymusiło silną przecenę walorów Inmarsat, brytyjskiej spółki
satelitarnej dostarczającej serwisy komunikacyjne