Indeksy w Warszawie nie mają siły rosnąć

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-08-20 10:41

Na warszawskim parkiecie indeksy cały czas poruszają się w trendzie bocznym. Silniejsza od rynku jest ciągle Telekomunikacja Polska i banki, z Pekao SA i BRE na czele. Wzrosty uniemożliwia sytuacja w Europie, gdzie zapomniano już o poniedziałkowym popycie. Trwa wyprzedaż akcji Softbanku.

Stabilny pozostaje kurs Elektrimu. Przedłużenie przez holding wyłączności na rozmowy o sprzedaży pakietu akcji ET konsorcjum BRE-Eastbridge było oczekiwane przez rynek. Wyraźnie widać, że Elektrimowi może być bardzo ciężko osiągnąć porozumienie. Rosną więc szanse na wariant zakładający wyprzedaż całego majątku spółki w celu zaspokojenia jej wierzycieli. Opcji takiej nie wykluczył Maciej Radziwiłł, prezes holdingu, w wywiadzie dla PAP. Dla akcjonariuszy niekoniecznie jest to zły wariant, choć wiele zależy od terminu sprzedaży aktywów. Elektrim wielokrotnie udowodnił już jednak, że potrafi grać na zwłokę, dlatego ma szansę przeczekać okres spadku rynkowej wartości aktywów energetycznych i telekomunikacyjnych.

Na zwyżkach cen ropy skorzystać może – choć dużo mniej niż europejskie, kontrolujące także wydobycie surowca, koncerny – płocki Orlen. Kurs PKN, który wczoraj był najtańszy od października ubiegłego roku, rozpoczął sesję od zwyżki. Popyt szybko się jednak wyczerpał, bo rynek jednak obawia się, że po słabych wynik kwartalnych koncernu, zachodni gracze skierują swoje portfele na rynek węgierski, gdzie dzielnie poczyna sobie MOL.

Nadal słaby pozostaje Softbank. Rynek całkowicie stracił zaufanie do zarządu spółki, która nie spełniła obietnic dotyczących rezultatów w II kwartale. Od najniższego w tym roku poziomu odbił się za to kurs konkurencyjnego Prokomu. Zwyżka okazała się jednak chwilowa.

ONO