Sesja na giełdzie nowojorskiej przebiega pod znakiem nieznacznej przewagi strony popytowej. Po blisko dwóch godzinach od otwarcia S&P500 oraz Dow Jones notują zaledwie symboliczną zwyżkę, a Nasdaq utrzymuje się 0,2 proc. nad kreską. Inwestorzy z bardziej zdecydowanymi decyzjami wstrzymują się do czwartkowej konferencji po posiedzeniu amerykańskich władz monetarnych.
- Inwestorzy liczą, że Fed okaże zaufanie do gospodarki, zapowiadając powolne podwyżki stóp procentowych, uzależnione od danych makroekonomicznych. Mimo to równowaga jest bardzo chwiejna. Jeśli Fed zadeklaruje, że wszystko jest w porządku, rynek zacznie się obawiać zaostrzenia polityki. Jeśli jednak decydenci zapowiedzą zbyt daleko idącą ostrożność, inwestorzy zaczną obawiać się o słabość gospodarki – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Larry Rosenthal, prezes towarzystwa Rosenthal Wealth Management.
Płaską korektę z pierwszej części tygodnia kontynuują giełdy zachodnioeuropejskie. Przed zamknięciem frankfurcki DAX rośnie o 0,5 proc., jednak paryski CAC40 traci 0,2 proc. na 0,1-procentowym minusie handel zakończył warszawski WIG. Tymczasem środowe dane z gospodarki amerykańskiej wypadły lekko poniżej prognoz. Produkcja przemysłowa spadła w lutym w stosunku do stycznia o 0,5 proc., nieco zawiódł też odczyt zezwoleń na budowę domów za ten sam miesiąc. Powolna poprawa danych z gospodarki będzie mogła skutkować podwyżką stóp w czerwcu. Jej prawdopodobieństwo rynek ocenia na 55 proc., podczas gdy jeszcze miesiąc temu oceniano je na zaledwie 6 proc.
