Indeksy zmierzają do dołków z sierpnia

Kamil Zatoński
opublikowano: 06-09-2011, 00:00

Seria złych informacji znów przygniotła inwestorów. Złoty jest coraz słabszy, do dna zbliża się też WIG20.

Tydzień na rynkach zaczął się emocjonująco, a to dopiero przedsmak tego, co czeka inwestorów w najbliższych dniach

Seria złych informacji znów przygniotła inwestorów. Złoty jest coraz słabszy, do dna zbliża się też WIG20.

Czarne chmury znów zebrały się nad rynkami finansowymi. Wszystko przez kumulację w jednym czasie kiepskich informacji z najważniejszych gospodarek. Skutek? Indeksy większości europejskich giełd spadały w poniedziałek po 4-5 proc., euro traciło względem dolara, rosły notowania CDS-ów, a wzięciem znów cieszyły się złoto i frank szwajcarski. Złoty kontynuował przecenę, a za euro trzeba było wczoraj płacić już ponad 4,20 zł. Do bariery 3 zł zbliżył się dolar, coraz wyżej jest też kurs CHF/PLN. W dół poszły też ceny akcji na GPW. Dla WIG20 wczorajsze sesja była trzecią spadkową z kolei. Indeks osunął się poniżej bariery 2300 pkt, a do dołka z 10 sierpnia pozostało już mniej niż 100 pkt. Szczególną słabością wyróżniało się PKO BP, którego kurs jest blisko dwuletniego minimum. Obroty nie rzucały na kolana (zapewne dlatego, że w USA inwestorzy mieli wolne ze względu na święto pracy), ale wyprzedaż była powszechna. Na całym rynku taniało 8 na każde 10 spółek.

Płonne nadzieje

Niedźwiedziom argumentów nie brakuje. Zaczęło się już w piątek, kiedy opublikowano dane z amerykańskiego rynku pracy. W sierpniu w tamtejszej gospodarce nie przybyło nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, choć takie były oczekiwania analityków.

— Warto zauważyć, że słabe dane nie wywołały wzrostu oczekiwań na dalsze luzowanie polityki pieniężnej, co wskazuje, że nastroje na rynkach są złe — uważa Marcin R. Kiepas, analityk DM XTB.

Co gorsza, amerykański Departament Pracy obniżył także szacunki za lipiec. Okazało się, że zamiast 117 tys. przybyło do 85 tys. miejsc pracy. Przypomnijmy, że przed miesiącem dane te okazały się lepsze od prognoz, co dało rynkom, jak się okazało po czasie, złudną nadzieję, że gospodarka USA jeszcze broni się przed recesją. Teraz w opinii niektórych komentatorów klamka już zapadła, a zniżkujące wczoraj kontrakty na indeks SP500 znamionowały kontynuację przeceny na Wall Street po dłuższym weekendzie.

Nie tak miało być

Nerwowo jest też w strefie euro, gdzie znów są wątpliwości co do determinacji rządu włoskiego we wdrażaniu planu oszczędnościowego. Źle jest też w Grecji. W piątek na 10 dni przerwano prace komisji kontrolnych MFW, ECB i Komisji Europejskiej w Atenach.

— Oficjalnie na 10 dni z powodów technicznych, ale nieoficjalnie coraz częściej mówi się o dużych różnicach poglądów i krytyce greckich poczynań — mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

Nic więc dziwnego, że w tej sytuacji rentowność greckich obligacji dwuletnich poszybowała do abstrakcyjnych poziomów 50 proc.

Jakby tego było mało, niedzielne wybory w niemieckim kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie wygrała SPD (zachowała władzę), a rządząca w Niemczech chadecko-liberalna koalicja CDU/CSU zdobyła mniej głosów niż przed pięcioma laty, co odczytano jako wyraz słabnącego poparcia dla kanclerz Angeli Merkel i jej determinacji, by pomóc strefie euro.

Czekając na środę

Tydzień zaczął się więc emocjonująco, a to dopiero przedsmak tego, co wydarzy się w najbliższych dniach.

— Tym, co przede wszystkim zwróci uwagę rynku, będzie środowe wystąpienie Baracka Obamy, prezydenta USA, który zapowiedział przedstawienie podatkowych rozwiązań, mających wesprzeć gospodarkę i rynek pracy — mówi Joanna Bachert z PKO BP.

Także w środę niemiecki Trybunał Konstytucyjny orzeknie, czy pomoc finansowa dla m.in. Grecji nie łamie ustawy zasadniczej. Z kolei w czwartek spodziewane jest wystąpienie Bena Bernankego, szefa Fedu, tego samego dnia zaplanowano też posiedzenie rady Europejskiego Banku Centralnego. Od sygnałów, jakie się pojawią, zależy, czy rynek wybroni się przed przebiciem dna przeceny z sierpnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy