Indykpol skutecznie buduje silną grupę

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 15-11-2000, 00:00

Indykpol skutecznie buduje silną grupę

W ostatnich dniach olsztyński Indykpol przejął kontrolę nad Ośrodkiem Hodowli Indyków Frednowy. Oznacza to, że spółka kontynuuje proces integracji podmiotów wewnątrz własnej grupy.

PO WCHŁONIĘCIU LZD Lubdrob i zacieśnieniu współpracy z Eldrobem, przyszła kolej na zwiększenie udziałów OHI Frednowy. Dzięki ostatniej transakcji Indykpol dysponuje prawie 62-proc. udziałem w kapitale Frednowy. Niewykluczone, że już w przyszłym roku podmiot ten zostanie w 100 proc. zdominowany przez olsztyńską spółkę. Ośrodek Hodowli Indyków jest dostawcą piskląt indyczych dla ferm Indykpolu oraz dla hodowców współpracujących z grupą kapitałową w ramach programu Pakiet. Spółka produkuje rocznie około 3,5 mln sztuk piskląt indyczych i w przyszłości zamierza zwiększać skalę produkcji proporcjonalnie do potrzeb grupy kapitałowej.

TYMCZASEM potrzeby Indykpolu cały czas rosną. Od 1 lipca w strukturach spółki funkcjonuje Lubdrob, jako filia w Lublinie. Główną marką handlową lubelskiego zakładu jest Złoty Kurczak, który nawiązuje do wiodącej marki Indykpolu — Złoty Indyk.

RÓWNIE SILNE więzi handlowe zawiązano z Eldrobem. Od początku 2000 roku olsztyński zakład przejął odpowiedzialność za sprzedaż wyrobów tej spółki. Jednocześnie zdecydował się ponosić koszty promocji w obrębie całej grupy kapitałowej. Zaawansowana współpraca handlowa Indykpolu i Eldrobu wynika z tego, że obie spółki specjalizują się w produkcji mięsa i przetworów indyczych. Liderem tego rynku jest olsztyński zakład, a tuż za nim plasuje się Eldrob.

PROWADZONA przez Indykpol konsolidacja w mięsie białym powoduje, że spółka już teraz notuje coraz lepsze wyniki finansowe. Po trzech kwartałach 2000 roku jej przychody ze sprzedaży przekroczyły 265 mln zł, zysk operacyjny wyniósł 7,6 mln zł, a na czysto zarobiła blisko 1 mln zł. Ubiegłoroczny zysk operacyjny po III kwartałach był o ponad połowę niższy, a zamiast zysku netto widniała strata wynosząca prawie 3 mln zł.

SZCZEGÓLNIE okazale wyglądają wyniki spółki za ostatni kwartał. Przy przychodach około 107,6 mln zł Indykpol zarobił na czysto 1,6 mln zł. Kierownictwo olsztyńskiego przedsiębiorstwa nie ukrywa, że w przyszłości spore nadzieje wiąże z rynkiem Unii Europejskiej. Apetyty wzrosły zwłaszcza po ostatniej kontroli unijnych ekspertów, w której przedsiębiorstwo zyskało wysokie oceny zachodnich kontrolerów.

SPÓŁKA poddając się konsolidacji, zwraca uwagę także na restrukturyzację. W minionym kwartale właśnie tej operacji poddano posiadane kredyty długoterminowe. Biorąc pod uwagę rosnące oprocentowanie kredytów nominowanych w złotych oraz obecny i prognozowany kurs walut, kierownictwo Indykpolu zdecydowało o zamianie części długu ze złotówkowego na dolarowy. W związku z tym kredyt w kwocie 10 mln zł zaciągnięty w Kredyt Banku przeliczono na pożyczkę nominowaną w dolarach. Podobnie stało się w przypadku kredytów uzyskanych z banku Pekao SA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane