Inflacja coraz bliżej celu

opublikowano: 15-04-2019, 22:00

Marcowe odczyty wskaźnika cen CPI były zgodne z oczekiwaniami, otwarte pozostaje jednak pytanie o jego wartość na koniec roku.

Dane o inflacji w marcu potwierdziły wstępny szacunek GUS sprzed dwóch tygodni — inflacja konsumencka wyniosła 1,7 proc. w ujęciu rocznym, co stanowi wzrost o 0,5 pkt. proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Tym samym po pół roku przerwy poziom spadku wartości pieniądza powrócił do odchyleń dopuszczalnych przez cel inflacyjny NBP. Marcowa inflacja została zwiększona w szczególności poprzez drożejące (w ujęciu miesięcznym) odzież i obuwie. Dynamika roczna w tej kategorii wzrosła z -3,2 proc. w lutym do -2,4 proc. w marcu. To zwiększyło inflację bazową o 0,2 pkt. proc., a CPI — o 0,13 pkt proc. Zdaniem analityków ING Banku Śląskiego to jedyna podwyżka niewynikająca bezpośrednio z odchyleń sezonowych.

„Zmiany te mogą być związane z metodologicznymi aspektami obliczania CPI i prawdopodobnie będą mieć charakter trwały. Zmiany w pozostałych kategoriach były zbliżone od typowych sezonowych wahań” — komentują eksperci ING.

Rok do roku najbardziej podrożały warzywa i olej napędowy — odpowiednio o 16,6 i 13,2 proc. Największy spadek cen odnotowano natomiast w przypadku owoców i sprzętu telekomunikacyjnego, których ceny spadły o nieco ponad 11 proc. Zdaniem analityków PKO Banku Polskiego ceny w kolejnych miesiącach mogą kontynuować dotychczasowy trend wzrostowy.

„Wzrost cen ropy i wieprzowiny oznacza, że nawet pomimo obniżenia taryf dystrybucyjnych energii inflacja może kontynuować wzrost w kwietniu. Wraz z rosnącą inflacją bazową może to podbić inflację CPI powyżej 2 proc. w najbliższych miesiącach, co na nowo ożywi oczekiwania podwyżek stóp procentowych. Uważamy jednak, że podwyżki (na początku 2020 r.), to co najwyżej jeden ze scenariuszy alternatywnych. Utrzymujemy naszą bazową prognozę stabilnych stóp przynajmniej do końca 2020 r.” — konkludują ekonomiści największego polskiego banku.

Zespół analiz makroekonomicznych ING Banku Śląskiego uważa natomiast, że marzec był szczytowym miesiącem pod względem dynamiki PKB w tym roku.

„Spodziewamy się, że w nadchodzącym miesiącu wzrost CPI wyhamuje — kolejne odczyty powinny być zbliżona do marcowego poziomu. Silniejszą dynamikę obserwować będziemy w miesiącach letnich (czerwiec, lipiec), jednak nawet w tym okresie dynamika CPI powinna utrzymać się poniżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. r/r). W drugiej połowie roku indeks obniży się na skutek niższej kontrybucji cen żywności, dalej jednak systematycznie powinna rosnąć dynamika inflacji bazowej — nawet do 2,4 proc. r/r na koniec grudnia” — oceniają ekonomiści ING. ©

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy