Mark Carney, gubernator Banku Anglii podkreślił „trudności” we wzroście gospodarczym strefy euro, mogącym pchnąć ją z powrotem w objęcia recesji, a która jest głównym partnerem handlowym Wielkiej Brytanii.

„Widmo stagnacji gospodarczej krąży nad Europą. Ponownie rozczarowuje tempo wzrostu gospodarczego i spada zaufanie do działań podejmowanych przez rządy i banki centralne. Na tym tle brytyjska gospodarka wypada całkiem nieźle, normalizując się” – stwierdził Carney.
Bank Anglii wskazał w najnowszym opracowaniu na nieoczekiwanie wysokie tempo spadku inflacji, która schodząc do 1,2 proc. jest najniższa od pięciu lat. W efekcie znaczącego spadku cen surowców osłabieniu uległy też oczekiwania inflacyjne banku. Spodziewa się on, że gospodarka Wyspa odnotuje w tym roku 3,5-proc. wzrost. W przyszłym roku PKB ma wzrosnąć o 2,9 proc.
W reakcji na tę publikację doszło do osłabienia funta, wzrosły zaś ceny obligacji rządowych.