Inflacja pokonała NBP

Łukasz Ruciński
opublikowano: 2003-01-23 00:00

W 2002 r. Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że zaprezentuje koncepcję reformy finansów publicznych. Kiedy to nastąpi i jakie będą główne punkty reformy?

Grzegorz Kołodko — To długookresowe przedsięwzięcie, które będzie trwało kilka (wiele) lat. Zasadnicza część tej reformy zostanie zaprezentowana opinii publicznej i poddana pod polityczną debatę w drugim i trzecim kwartale 2003 r. Zaakceptowana wersja tej reformy zostanie zasadniczo wdrożona w ostatnim kwartale, by zdążyć przed trudnym budżetem na 2004 r.

Polscy przedsiębiorcy narzekają na wysokie podatki jako jeden z czynników hamujących wzrost gospodarczy. Czy ministerstwo rozważa ich gruntowną reformę?

— Niektórzy przedsiębiorcy narzekają, ale jest wielu, którzy w ogóle nie narzekają. W rzeczywistości Polska ma jedno z najniższych obciążeń podatkowych, nie tylko w porównaniu z krajami UE, ale także wśród państw OECD. Po ostatniej, jednoprocentowej obniżce podatku od osób prawnych, od 2003 r. jego stawka nominalna wynosi zaledwie 27 proc.(...) Dla polskich przedsiębiorców głównym problemem nie są podatki, ale wysoki koszt pieniądza zniechęcający do inwestowania oraz supersilny kurs walutowy, który wiąże się z wysokimi stopami procentowymi i wpływa ujemnie na polską konkurencyjność.

Wysoki kurs złotego utrzymuje się od wielu miesięcy, pogarszając opłacalność polskiego eksportu. Czy według Pana, NBP powinno interweniować na rynku pieniężnym, aby osłabić kurs polskiej waluty?

— Silny kurs złotego nie ma nic wspólnego z fundamentami polskiego rynku. Jest konsekwencją napływu na wielką skalę kapitału spekulacyjnego, przyciągniętego rozpiętością stóp procentowych spowodowaną polityką NBP utrzymywania wysokich stóp procentowych. NBP twierdzi, że przeciwdziała wyimaginowanym naciskom inflacyjnym, rzekomo wynikającym z fiskalizmu. Nie zwraca przy tym uwagi na fakt, że inflacja — obecnie na poziomie rocznym jednego proc. — w drugiej połowie 2002 r. była dużo poniżej zakładanego poziomu 2-4 proc. Oczekiwania inflacyjne oraz inflacja bazowa również spadają, natomiast silny kurs wzbudza poważny niepokój raczej o deflację niż inflację. W podobnej sytuacji, Narodowy Bank Czech obniżył stopy procentowe poniżej poziomu utrzymywanego przez Europejski Bank Centralny. Tymczasem stopy procentowe NBP są dużo powyżej poziomu stóp w strefie euro. Obniżka stóp procentowych skorygowałaby przewartościowanie złotego bez potrzeby interwencji banku centralnego na zagranicznych rynkach dewizowych.

W swojej mądrości, nadzwyczaj niezależny NBP nie nadąża ze swoją polityką stóp procentowych za trendami inflacyjnymi w Polsce. Pomimo to, siły rynku i obawa o pośrednie wsparcie zagranicznych inwestorów walutowych (ang. concern about the implicit subsidy granted to foreign currency investors), wymusiły w ciągu roku redukcję o 11,5 punktów procentowych i spodziewane są kolejne obniżki. Złoty przynajmniej jest stabilizowany przez bieżący proces fiskalnej i monetarnej konwergencji, dzięki czemu poprawiła się konkurencyjność polskiego eksportu, niezależnie od preferencji NBP.

Fragment wywiadu, którego Grzegorz Kołodko udzielił tygodnikowi „The Warsaw Voice”.