Analitycy banku Morgan Stanley twierdzą, że obawy dotyczące wzrostu inflacji na początku przyszłego roku są przesadzone.
— Nasze analizy wskazują, że w ciągu roku na wzrost cen detalicznych w jednej trzeciej wpływ miały ceny kontrolowane przez rząd. Uważamy, że obawy o znaczny wzrost inflacji na początku przyszłego roku są przesadzone — twierdzą autorzy raportu MS.
Tymczasem z przekazanych we wtorek danych o cenach producentów wynika, że regulowane przez rząd ceny energii elektrycznej i wody wykazały w listopadzie jako jedyne znaczący wzrost wynoszący 14,5 proc. w skali roku. Ceny w sektorze wytwórczym obniżyły się w tym czasie o 2,2 proc.