W minionym roku wydatki inwestycyjne grupy Sanok Rubber sięgnęły 60 mln zł (rok wcześniej było to ok. 40 mln zł). Największą część, około dwóch trzecich tej kwoty Sanok Rubber przeznaczył na rozwój segmentu mieszanek gumowych, a około 10 mln zł – na segment budowlany. Te dwa obszary biznesowe mają być inwestycyjnym priorytetem także w tym roku.
- Początkowo zakładaliśmy, że nasz tegoroczny CAPEX zamknie się w kwocie 50-60 mln zł, ale z powodu wysokiej inflacji uznaliśmy, że musi być odpowiednio zwiększony, zapewne do około 70 mln zł – mówi Piotr Szamburski, prezes Sanok Rubber.

Intencją zarządu jest bowiem to, by w ciągu kilku najbliższych lat udziały każdego z czterech podstawowych segmentów działalności były zbliżone. Teraz dominuje motoryzacja. W minionym roku odpowiadała ona za prawie 58 proc. całej sprzedaży grupy, a przemysł - drugi co do wielkości – miał niespełna 17-procentowy udział w łącznych przychodach (budownictwo stanowiło 12,4 proc., segment mieszanek –niespełna 10 proc., a pozostała działalność – nieco ponad 3 proc. sprzedaży).
- Będziemy starali się zwiększać udziały budownictwa, mieszanek i w ostatniej kolejności przemysłu – mówi Piotr Szamburski.
W tych obszarach podkarpacka firma chce się rozwijać zarówno organicznie, jak i poprzez przejęcia. Obecnie prowadzi rozmowy dotyczące dwóch projektów akwizycyjnych. W obu przypadkach chodzi o podmioty zlokalizowane na obszarze Unii Europejskiej, przy czym żaden z nich nie dotyczy segmentu motoryzacyjnego.
- Możemy sobie pozwolić na pojedynczą akwizycję wartą około 50 mln zł. Sfinalizowanie jednego przejęcia jest możliwe jeszcze w tym roku – deklaruje Piotr Szamburski.
Żadnych więcej szczegółów na ten temat nie chce jednak podawać.
Tegoroczne wydatki inwestycyjne podkarpackiej grupy zostaną też w istotnej części przeznaczone na energetykę.
Jak wyjaśnia Piotr Dołęga, członek zarządu ds. finansowych, firma – w związku z koniecznością dostosowania się do unijnej dyrektywy nakazującej zmniejszenie emisji pyłów – do 2025 r. musi zmodernizować przyzakładową kotłownię, która dostarcza przede wszystkim ciepło potrzebne w procesach produkcyjnych. Konieczna jest zatem modernizacja pieców oraz zainstalowanie systemu odpylania. Sanok Rubber prowadzi obecnie negocjacje z potencjalnymi kontrahentami, więc na razie nie wiadomo, jaki będzie ostateczny koszt tych przedsięwzięć, jednak zarząd szacuje, że w tym roku na ten projekt przeznaczyć będzie musiał 5-10 mln zł.
Kolejne 4-5 mln zł firma wyda na budowę farmy fotowoltaicznej. Solarna elektrownia zajmie około 1 ha i ma mieć moc 0,7-0,8 MW. Jest to pilotażowy projekt OZE, ale być może po nim Sanok Rubber zainwestuje w kolejne.
Piotr Szamburski nie chce deklarować, jaka będzie propozycja zarządu co do podziału zeszłorocznego zysku. Ma ona zależeć m.in. od tego, czy firmie uda się wynegocjować ewentualne przejęcie.
