Inflacja w strefie euro spada

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 2023-11-30 12:01

Środowa sesja na Wall Street nie przyniosła większych przetasowań i podobnie sytuacja wygląda w czwartkowy poranek, jeśli chodzi o notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy. Niewiele się z resztą dzieje od początku tygodnia w USA. Widać, że rynek czeka na kolejne bardziej wiarygodne sygnały potwierdzające możliwość poluzowania polityki monetarnej. Mogą one pojawić się już jutro ze strony Powella.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Dobrym sygnałem świadczącym o solidnych fundamentach ostatniego impulsu wzrostowego na rynku akcyjnym był brak cofnięcia po lepszych od oczekiwań danych z amerykańskiej gospodarki w tym tygodniu. Sugeruje to, że ryzyka związane z publikacjami danych z USA są asymetryczne w górę. Słabsze odczyty będą zwiększały oczekiwania na cięcia stóp procentowych, lepsze będą natomiast odzwierciedlać siłę gospodarki. Najważniejsze dane z USA w tym tygodniu dopiero jutro. Poznamy listopadowy raport z rynku pracy oraz indeks ISM dla sektora przemysłowego.

Oczekiwania na obniżki stóp są więc determinowane głównie niższymi danymi o inflacji. Wyraźnie było widać po wczorajszej publikacji niższych od prognoz danych z Niemiec. Przyłożyło się to na zdecydowanie lepsze zachowanie tamtejszej giełdy. Dax zaliczył wczoraj 1% zwyżkę, podczas gdy wzrosty na innych europejskich parkietach były o połowę niższe.

Zaprezentowane dziś wstępne dane o inflacji HICP ze strefy euro za listopad były także poniżej oczekiwań rynkowych, a dynamika cen wyhamowała do 2.4% r/r z 2.9% r/r i mediany prognoz na poziomie 2.7%. Inflacja bazowa, choć pozostaje wyższa, to zaliczyła podobne tempo spadku.

Dziś skala zwyżek na Starym Kontynencie mieści się w przedziale 0.5%, a niemiecki Dax wychodzi powyżej 16200 pkt. Futures na S&P500 nie zmienia położenia od kilku dni. Z historycznego punktu widzenia taka konsolidacja najczęściej kończyła się wybiciem nowych szczytów. Na rynku walutowym dolar mocno odbija, a kurs EURUSD schodzi do poziomu 1.09. To osłabia złotego, a euro kosztuje już 4.35. Z okolic 2050 USD za uncję cofa się także złoto. Ropa czeka na ustalenia krajów OPEC+.